Zandberg nie jest już członkiem władz Razem. Rewolucja w partii!

Zandberg: "Koalicja 276 to mem, z którego wszyscy się śmieją"

W partii Lewica Razem doszło do wielkich przetasowań wśród członków jej zarządu. Zmiany te podyktowane były statutem socjalistycznej partii, który zakłada, że partią nie można kierować dłużej niż przez dwie kadencje.

 

W ten sposób z zarządem partii pożegnali się bardzo rozpoznawalni politycy, tacy jak Adrian Zandberg, Maciej Konieczny, Julia Zimmermann i Marcelina Zawisza. Członkami władz pozostali Paulina Matysiak, Maciej Szlinder i Bartosz Gruceli – mogli zachować stanowiska dzięki temu, że pełnili je dopiero pierwszą kadencję.

Zupełnie nowym członkami zarządu są natomiast Joanna Wicha i Anna Górska. Pierwsza z kobiet jest pielęgniarką, druga zaś lokalną aktywistką z Pomorza.

 

Czy tak istotne przetasowania mogą nadszarpnąć pozycję Zandberga w organizacji? Raczej nie, bo zarówno on, jak Zawisza i Konieczny, zostali członkami Rady Krajowej – w Razem RK pełni rolę najwyższego organu partyjnego.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Sposób zarządzania partią Lewica Razem jest niemal niespotykany w polskiej polityce, choć w zachodnich partiach socjaldemokratycznych staje się standardem. Taki „kolektywny” zarząd ma w teorii uniemożliwić autorytarne zarządzanie partią. Kadencyjność funkcji tłumaczona jest chęcią uniknięcia tzw. zabetonowania.

 

Dzięki limitowi kadencji szanse na udział w władzach mają osoby z krótszym partyjnym stażem i mniejszą rozpoznawalnością” – tłumaczy Paulina Matysiak.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments