…Zaproście nas do stołu

...Zaproście nas do stołu

Cieszmy się z bycia razem w ten najwspanialszy czas…

Przed nami Święta Bożego Narodzenia. Najpiękniejsze, najbardziej rodzinne, przeżywane najmocniej i najgłębiej. Uwielbiam ten czas, gdy w całym domu unosi się zapach grzybów, ciast i innych dobroci wszelakich. Choinka pięknie przystrojona, wspólne oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, dzielenie się opłatkiem… i moi najbliżsi.

Na początku grudnia poprosiłam znajomych na Facebooku o wskazanie osoby, którą zaprosiliby do siebie na Wigilię. No i się zadziało. Odpowiedziało mi 250 osób i w ten sposób powstała lista najchętniej widzianych gości. Zapraszam.

Robert Biedroń jest naszym numerem jeden. To z nim najwięcej osób spędziłoby wieczór wigilijny. Dlaczego właśnie on? Jedna z moich znajomych tak uzasadniła ten wybór: – „Na pewno byłby wspaniałym gościem. Ma w sobie skromność, ale i spokojne osadzenie w sobie i naturalną obecność. Jest czarujący, ale nie w powierzchowny sposób, tylko w połączeniu z inteligencją i trzeźwością spojrzenia. No i – gwarantowane, nie byłoby kłótni na tematy polityczne w naszym gronie!”. Ileż miłych słów o nim powiedziano. O jego kulturze, otwartym umyśle, cieple. Jestem ciekawa, co by powiedział, gdyby dotarła do niego wiadomość, że jest najbardziej pożądanym gościem dla tak wielu osób.

Nikogo nie powinno dziwić, że i Jarosław Kaczyński znalazł się na naszej liście. Tak, znaleźli się w gronie moich znajomych chętni na spędzenie z nim czasu przy świątecznym stole, choć z różnych pobudek. Ktoś, licząc na dobre skutki zbłąkanego grzybka trującego. Ktoś chciałby wykorzystać takie spotkanie, by zadać mu wiele niewygodnych pytań, a Beata Maria chciałaby po prostu „dowiedzieć się, czy faktycznie stał się antydemokratą, czy też chodzi mu o zwykłą zemstę na swoich przeciwnikach politycznych i pozamykanie ich w więzieniach”. Bogna się nieco rozmarzyła: – „W swojej naiwnej wierze w magię świąt, miałabym nadzieję na odrobinę wzajemnego zrozumienia i poszerzenia horyzontów”. Pięknie swój wybór uzasadniła Elżbieta – „Może nie byłoby wesoło, ale mam nadzieję, że nabrałby pokory i zobaczył… jak można żyć bez nienawiści, buty, pychy i takimi tam zwykłymi ludzkich odruchami”. Agata chciałaby, by: – „Może zobaczył, jak ludzie potrafią cieszyć się ze wspólnego obcowania? Jak tak pięknie darzą się wzajemnym szacunkiem i miłością? Może poczułby, że zupa wigilijna smakuje niezwykle, bo w gronie życzliwych sobie wszystko nabiera wyjątkowego smaku? Może odkryłby w sobie to fantastyczne uczucie, kiedy najwięcej radości daje prezent zrobiony ręczne przez małe bratanice? I może wreszcie wybaczyłby sam sobie, zamiast obarczać winą innych? Miliony innych…”.

Lech Wałęsa z małżonką. Tak jak powiedziała Basia: – „Gdyby była taka możliwość, chętnie bym zaprosiła do siebie Parę Prezydencką D. L. Wałęsów. Byłaby to okazja do podziękowania za całokształt. Lubię Wałęsów, bardzo Ich szanuję”. Dla wielu, naprawdę wielu osób Wałęsa to wartość sama w sobie. Największa, najcenniejsza. Wraca w człowieka wiara, że nie uda się Lecha Wałęsy wymazać z naszej historii, bo ludzie na to nie pozwolą.

Agnieszka Holland. Krzysztof miał przyjemność „ją poznać. Jest mądra, bezpośrednia i skromna. To nie zawsze idzie w parze. A do tego robi od czasu do czasu znakomite filmy (Pokot, W ciemnościach, Gorączka)”, z kolei Ewa dorzuciła do pani Agnieszki jeszcze Olgę Tokarczuk i uznała, że mając takich gości „właściwie z okazji takiej uczty intelektualnej i emocjonalnej to… już bym chyba nie musiała nic gotować. Nawet na Wigilię”. To trochę pójście na łatwiznę, ale świetnie Ewę rozumiem. Towarzystwo Agnieszki Holland i Olgi Tokarczuk nade wszystko. Pięknie uzasadniła swój wybór Krystyna: – „Ugoszczona wcześniej Pani Agnieszka w fotelu, a ja zasłuchana… Prawdziwe Święto dla duszy”, a Marcin powiedział: – „To prawdziwa patriotka w rozumieniu uniwersaliów – nie stroni od trudnych tematów, jawnie nazywa obecny stan rzeczy jako dyktaturę!”.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz to kolejna osoba z naszej listy. – „Mądra, choć emocjonalna, inteligentna, dziewczyna z charakterem. Moim zdaniem to człowiek, któremu bardzo zależy na Polsce”. W pełni się zgadzam ze zdaniem Krystyny. Dodajmy do tego waleczność, determinację, konsekwencję w działaniu. Rzeczywiście, nasza „Myszka”, bo tak o niej mówią, cieszy się wielkim szacunkiem i sympatią. Jedno jest pewne. Wniosłaby mnóstwo świeżości i kolorów i zapewne ten wieczór w jej towarzystwie trwałby i trwał…

Ksiądz Adam Boniecki. Jakże pięknie uzasadniła swój wybór Jagoda: „(chociaż z obecnym Kościołem nie jest mi po drodze). Inteligencja, duża wiedza i poczucie humoru… Byłby to bardzo przyjemny wieczór, prawdziwie wigilijny… Miałabym też dużo pytań, które mnie nurtują, a poza tym wigilia, czyli święto kościelne… Trzy w jednym… WIARA, NADZIEJA i MIŁOŚĆ”. Jedna z moich znajomych chciałaby, by ks. Boniecki wytłumaczył jej katoliczce, co mogłaby zrobić, by w obecnym czasie przestać wątpić. Dla Marii ks. Boniecki jest największym autorytetem, bardzo mądrym i dobrym człowiekiem. Małgorzata wykorzystałaby takie spotkanie przy wigilijnym stole, aby „mu osobiście podziękować za świadectwo wiary, wierność wyznawanym wartościom i powiedzieć mu, że w moim domu zawsze ma i będzie miał głos”.

Na liście nie mogło zabraknąć Donalda Tuska. Sympatyczny, mądry, bardzo dowcipny, z dużym dystansem do samego siebie, skromny. Wielu z moich rozmówców uważa go za jednego z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Agata nie ukrywa, że wykorzystałaby sytuację, żeby „dowiedzieć się, dlaczego opozycja jest taka głupia, jak nas widzą w Europie oraz czy zamierza kandydować na prezydenta RP”.

Iwona zaprosiłaby Andrzeja Dudę. – „Zapytałabym go przy wigilijnym stole, dlaczego będąc tak gorliwym katolikiem kłamał i nadal kłamie, decyduje się na łamanie prawa i przyklepuje te wszystkie ewidentnie niekonstytucyjne ustawy. Zapytałabym, dlaczego zdecydował się na start w wyborach prezydenckich i dlaczego tak poddał się woli Kaczyńskiego. Zapytałabym go, co zamierza. Co oznacza ten niby opór względem PiS, jaki ma w tym cel”.

Nie jestem w stanie przedstawić wszystkich gości, których chcielibyśmy zaprosić do siebie, przełamać się z nimi opłatkiem, porozmawiać. Krystyna Janda, Adam Michnik, Jerzy Stuhr, Artur Andrus, Borys Budka, Ewa Łętowska, Tomasz Sianecki, Jacek Jaśkowiak, Marek Kondrat, Jurek Owsiak. Nawet Krystynę Pawłowicz niektórzy chętnie by u siebie gościli, choć z mało chwalebnych pobudek, dlatego je przemilczę.

Kogo ja chciałabym gościć u siebie w tym, tak ważnym dla mnie, dniu? Kogoś, kto przez całe lata był dla mnie wielkim autorytetem, wzorem do naśladowania. Jego kultura, takt, inteligencja, piękna polszczyzna i system wartości stanowiły dla mnie największą motywację, by rozwijać się, iść w tym samym kierunku. Mistrz Riposty, Mistrz Pióra, Mistrz Etyki dziennikarskiej, prawdziwa „perła”. Tak Panie Grzegorzu Miecugow, to właśnie Pan byłby moim najcenniejszym, najbardziej pożądanym gościem. Zajmuje Pan w moim sercu bardzo ważne miejsce. Tak samo ważne jak ci, których kochałam, a już ich ze mną nie ma. To do Pana i moich najbliższych, którzy są „po drugiej stronie lustra”, podzielę się opłatkiem słowami najpiękniejszej kolędy autorstwa Szymona Muchy i Zbigniewa Preisnera:

„A nadzieja znów wstąpi w nas,
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzyli kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu.
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu”.

Moi Drodzy, wszystkim Wam składam życzenia pięknych, wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia. Życzę Wam, by wszystkie waśnie polityczne pozostały za drzwiami, a my byśmy przypomnieli sobie, że jeszcze nie tak dawno potrafiliśmy się do siebie uśmiechać, spędzać ze sobą czas, cenić i szanować. Niech będą to prawdziwie magiczne Święta, pełne miłości, przyjaźni. Cieszmy się z bycia razem w ten najwspanialszy czas…

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
TomaszMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

To będą dla mnie bardzo smutne święta. Rodzinne, to prawda. Lecz…
„Zwyciężonemu za pomnik grobowy
Zostaną sucha drewna szubienicy,
Za całą sławę krótki płacz kobiécy
I długie nocne rodaków rozmowy.”
(Adam Mickiewicz – „Do Matki Polki”)
Brzęczą te słowa w uszach, nieznośnie i natrętnie. I jeszcze:
„Matko moja miła, gdyś nas osierociła
Po Twym zgonie w ojca łonie
Skonał ten serdeczny śpiew,
Serdeczny śpiew.”
(Aria Stefana z opery „Straszny Dwór” Stanisława Moniuszki – libretto Jan Chęciński)
Święta Bożego Narodzenia pod okupacją. Obcą okupacją…

Tomasz
Tomasz

Kaczyńskiego byłby sens zaprosić jedynie gdyby miał maksymalnie 6-10 lat., zaprosić a potem otoczyć rodzicielską opieką przez wiele lat,. Tylko przy dużym zaparciu, poświęceniu i zdolnościach wychowawczych może udało by się aby stał się w miarę normalnym człowiekiem. Z młodszych pokoleniowo z pewnością miło by spędzić święta z promiennym, mądrym Biedroniem i podobnie pozytywną Gasiuk- Piechowicz.. To się świetne osoby i wierze, iż dużo dobrego w życiu jeszcze zrobią,