Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy

Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy

Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Uroczystość rozpoczęła się o godz. 10.00. Za Marszałek Sejmu, Elżbietą Witek, prezydent powtarzał uroczyste słowa, w których przysięgał m.in., że dochowa wierności postanowieniom Konstytucji, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla niego zawsze najwyższym nakazem. Przysięgę zakończył słowami: „tak mi dopomóż Bóg!”. Po uroczystości prezydent wygłosił orędzie.

 

Zaprzysiężenie  od początku budziło wiele kontrowersji. Wielu posłów Koalicji Obywatelskiej odmawiało udziału, przyszła jedynie delegacja „nie dla prezydenta Dudy, ale pomimo prezydenta Dudy. Z szacunku dla polskiego państwa” – jak wyjaśniła posłanka Joanna Mucha. Posłowie Koalicji zarzucają prezydentowi fałsz i hipokryzję, ponieważ ponownie składał ślubowanie na Konstytucję, której artykuły podczas poprzedniej kadencji wielokrotnie złamał.

Na uroczystość nie przybyli poprzedni prezydenci, jak Lech Wałęsa i Bronisław Komorowski. Obecny był jedynie prezydent Aleksander Kwaśniewski, który przyszedł „z szacunku dla urzędu i wyborców”. Jeszcze przed zaprzysiężeniem Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że „nie ma obowiązku, aby przychodzić na zaprzysiężenie prezydenta”. On sam przecież nie był obecny w 2010 r., gdy przysięgę składał Bronisław Komorowski.

Po zaprzysiężeniu do oklasków nie wstali posłowie Lewicy, którzy na dodatek trzymali w dłoniach egzemplarze Konstytucji. Ich zachowanie oraz tęczowe maseczki na twarzach wyjaśnia Magdalena Biejat: „Przypominamy Andrzejowi Dudzie, że walka o prawa człowieka nikogo nie obraża, a Prezydent RP powinien stać na straży dobra wszystkich obywatelek i obywateli„.

 

Według posłów prawicy zachowanie opozycji „pozostawia wiele do życzenia”. Ich nieobecność to wyraz pogardy dla polskiej państwowości. Poseł Horała jednak jeszcze przed wyborami zaznaczył, że bojkot uroczystości przez posłów PO nie ma żadnego znaczenia: „nie będziemy rozdzierać szat z tego powodu”.

Zarówno Beata Szydło, jak i Mateusz Morawiecki życzyli prezydentowi, by jego kolejna kadencja była jeszcze lepsza niż poprzednia.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Czy to oznacza, że oboje mają nadzieję, iż Andrzej Duda będzie jeszcze sprawniej podpisywał sejmowe uchwały, nie bacząc na ich zgodność z Konstytucją? Czy może na odwrót, mają nadzieję, że tym razem prezydent dotrzyma słów przysięgi?

Mimo woli jako podsumowanie nasuwa się opowieść, według której Bóg miał strofować malarza Jana Stykę „ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze!”.

I tego życzymy prezydentowi na nową kadencję.

/ep/

Źródło:wp.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
KundziaMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Uwaga internauty o nicku Enzo jest bardzo trafna. Uroczystość powinna być tajna, bez kamer i świadków, najlepiej w jakimś wychodku, bo Polskę pisuary robią takim wychodkiem. Nawiasem mówiąc, gdyby PiS inaczej się zachowywał, takie zachowanie opozycji byłoby uwłaczające godności prezydenta RP. Ale czy toto ma jakąkolwiek godność?

Kundzia
Kundzia

Wszystkim tym którzy są oburzeni nieobecnością koalicji na zaprzysiężeniu dudusia proponuję odrobinę samokrytyki (której zresztą pisowcom brak).Przecież jako pierwszy pogardę dla urzędu prezydenckiego pokazał kaczor i brudzio.Widać gdzie mają suwerena,więc czym się oburzać?. Był czas przywyknąć.A przysięgę powinien zakończyć słowami: tak mi dopomóż jarek i reszta.