„Zaradkiewicz bezradny wobec prawa”, czyli obrady Zgromadzenia Ogólnego SN odroczone

„Zaradkiewicz bezradny wobec prawa”, czyli obrady Zgromadzenia Ogólnego SN odroczone

„SN: bezterminowe odroczenie przez K. Zaradkiewicza Zgromadzenia Ogólnego SN i zwrócenie się do PAD, by poprawił regulamin, który nie jest jasny, to de facto przyznanie się, że dotychczasowe dyktatorskie posunięcia były nielegalne, bo przecież nie uzyskały poparcia ZO. Jeszcze mamy SN!” – napisał na Twitterze dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego UJ.

 

„Odroczyłem obrady Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego i zamierzam niezwłocznie zwrócić się do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o rozważenie zmian regulaminu Sądu Najwyższego z uwagi na zaistniałe istotne wątpliwości interpretacyjne” – ogłosił Kamil Zaradkiewicz w piątym dniu posiedzenia, które miało wyłonić kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego.

Dziennikarz RMF FM Tomasz Skory zadał na Twitterze kilka pytań Zaradkiewiczowi: – „Pan sędzia Zaradkiewicz oczywiście wie, że zmiana regulaminu Sądu Najwyższego wymaga zaopiniowania przez Prezydium SN? Fajosko. I wie też, kto wchodzi w skład Prezydium? Cudownie, bo to znaczy, że wie też, że będąc tylko p.o. Pierwszego Prezesa nie jest członkiem Prezydium?”.

 

Były rzecznik SN sędzia Michał Laskowski powiedział, że nie wie, co spowodowało decyzję Zaradkiewicza. – „Być może była to prosta kalkulacja: wskazanie kandydatów w takim trybie jest nieopłacalne, bo opinia publiczna w Polsce i za granicą może stwierdzić: wybory nie były prawidłowe. Nie ma co ogłaszać triumfu albo cieszyć się z tego, co się stało, bo nie wiemy, jak to się zakończy. Chcielibyśmy, by regulamin pana prezydenta zawierał treści, które są zgodne z prawem” – stwierdził Laskowski.

Dodał, że do Kancelarii Prezydent wpłynął wniosek sędziów o zmianę osoby przewodniczącego ZO SN. – „Chodzi o sposób procedowania przez Kamila Zaradkiewicza” – powiedział sędzia Laskowski.  Sędziowie zapowiedzieli także, że złożą zawiadomienie do prokuratury w związku z przekroczeniem uprawnień przez pełniącego obowiązki I prezesa SN.

„Zaradkiewicz bezradny wobec prawa, tym gorzej dla prawa. Prawo trzeba zmienić, by obsadził pisowskiego prezesa SN”; – „To już kolejny pisowski nominat, którego zadanie przerosło” –  komentowali internauci. A prof. Wojciech Sadurski podsumował: – „Cholera. Czy Wy, prawdziwi sędziowie SN, nie możecie raz zachować się jak Gary Cooper, zebrać się nie zważając na Piżamowca, ogłosić, że nie daje on rękojmi prawidłowego prowadzenia obrad, wybrać własnego Przewodniczącego Zgromadzenia i przeprowadzić normalnego głosowania?”.

bt

Źródło: tvn24.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Maciek123454321PredatorJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

PiSi potrafią prowadzić zebrania tylko w Sejmie, bo czy to na posiedzeniu plenarnym, czy to w komisjach mają większość automatów do naciskania guzików na pulpicie do głosowania, zdalnie sterowanych z Nowogrodzkiej (nie nazwę ich posłami z oczywistych względów). A w SN, mimo że wyrób prezydentopodobny w ostatniej chwili mianował kilku nowych, starzy sędziowie mają przewagę liczebną. I ponieważ w odróżnieniu od PiSsich polityków każdy z nich jest KIMŚ, ich kariery nie zależą od łaski lub niełaski JarKacza, albo któregoś z jego ober-lokajów, nie boją się mieć własnego zdania. P.S. Wyrób prezydentopodobny zapisze w nowym regulaminie nazwiska konkretnych 5 osób, które… Czytaj więcej »

Predator
Predator

Brawo Panie Profesorze, parę dni temu to samo proponowałem,( za uszewę palanta kopa w du..ę i za drzwi ) ale mój tekst skasowano, dlaczego i kto to zrobił????

Maciek123454321
Maciek123454321

Prof. Wojciech Sadurski trafił w samo sedno! Ja też nie potrafię zrozumieć, jak to się dzieje, że mimo, że większość ZO stanowią tak zwani „starzy” sędziowie wybrani zgodnie z prawem i Konstytucją, pozwalają się wodzić za nos jakiemuś popaprańcowi, który już na wstępie jest skompromitowany jako „piżamowiec” – jak był łaskaw nazwać tę kreaturę prof. Sadurski. Wywalenie Zaradkiewicza może przecież odbyć się w formie głosowania plenarnego i pozamiatane. Ciekawe, jak długo potrwa to „bezterminowe” odroczenie. Żeby nie było tak, że piżamowiec znienacka je zwoła, zawczasu zawiadamiając tylko pisowskich mianowańców. Drodzy sędziowie, bądźcie czujni!