Zastanawiająca opieszałość Ziobry w sprawie głosowania na dwie ręce

Zbigniew Ziobro określa aktywistów kryminalistami

Minister sprawiedliwości z ubolewania godną pobłażliwością traktuje niektóre toczące się śledztwa. Potrafi na przykład prawie natychmiast interweniować w opisywanej przez nas sprawie narodowca Jacka M., ale przy sprawie sejmowego głosowania na dwie ręce zachowuje się nad wyraz wstrzemięźliwie…

Od skandalicznego zachowania sympatyzującej z PiS posłanki Małgorzaty Zwiercan minęło już 16 miesięcy. W kwietniu 2016 r. zagłosowała ona w Sejmie za Kornela Morawieckiego. Zwiercan przyznała się do „podwójnego” głosowania, prokuratura ma nagrania z sali obrad, ale śledztwo w tej sprawie ciągle trwa.

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” postanowili sprawdzić, dlaczego – wydawałoby się w tak prostej sprawie – prokuratura nie może zakończyć śledztwa. Już w maju 2016 r. śledczy ściągnęli m.in. nagrania ze stacji telewizyjnych, które rejestrowały przebieg obrad Sejmu. Do września przesłuchano siedmiu świadków, zgromadzono dokumentację i zapisy monitoringu. W styczniu 2017 r. okazało się, że postępowanie trwa, ale prokuratura nie miała chyba czasu, żeby przesłuchać posłankę Zwiercan! Zdaje się, że nie zrobiła tego do tej pory. Jak poinformował niedawno „GW” Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie: – „Śledztwo w przedmiotowej sprawie nie zostało zakończone decyzją merytoryczną, prowadzone jest w sprawie”.

Opieszałość podległych Ziobrze służb tłumaczyć można więc tylko względami politycznymi. Postawienie Zwiercan zarzutów mogłoby w sądzie zakończyć się wyrokiem skazującym, a to z kolei oznaczałoby utratę przez nią mandatu poselskiego. Na jej miejsce z okręgu gdyńsko-słupskiego trafiłby Paweł Tanajno, który jest pierwszym na liście do objęcia mandatu, a zwolennikiem PiS nie jest. – „Spodziewam się, że sprawa pani Zwiercan nie zakończy się do końca tej kadencji. PiS, mówiący wiele o wartościach moralnych, nie ma w tym interesu politycznego” – powiedział Tanajno. Dla PiS każdy głos w Sejmie jest istotny do przegłosowywania kluczowych ustaw i utrzymywania kilku- czy kilkunastogłosowej przewagi nad opozycją.

„Podejrzewam, że gdyby komuś z opozycji przydarzyła się taka historia z głosowaniem, to byłby już dawno oskarżony, osądzony i pozbawiony mandatu poselskiego” – powiedział „Wyborczej” Grzegorz Furgo, poseł PO z okręgu gdyńsko-słupskiego. – „Widać, że prokuratura potrafi bardzo szybko zabierać się za protestujących na ulicach, a tutaj mamy rzecz niebywałą, że nie można potępić jawnego przestępstwa i nadać tej sprawie szybkiego biegu. Moim zdaniem, przyczyna jest polityczna. Kornel Morawiecki i Małgorzata Zwiercan są bardzo bliscy tej ekipie. Widać, że nie są opozycją, tylko gronem popierających w 100 procentach obecną władzę. Nie zapominajmy też, że Kornel Morawiecki jest ojcem wicepremiera, osoby bardzo ważnej w obecnym rządzie, a Małgorzata Zwiercan jest ważną dla niego osobą” – dodał Furgo.
(Źródło: wyborcza.pl)

bt
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
antyuzurpatorZgredzinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zgredzinka
Zgredzinka

A tak darli mordy o powójnych standardach poprzedniej ekipy.
Widać to bolączka każdej władzy, a tej szczególnie, bo ta poprzednia chociaż starała się zachować pozory.

antyuzurpator
antyuzurpator

Na zdjęciu nad artukułem, na paluszek zera proponuję nasadzić łepek przybłędzkiej.

antyuzurpator
antyuzurpator

Jakiś troll chciał przykładu dotyczącego drabinki paretyjnej – ot i jest.