Zatrzymanie aktywistek wieszających tęczowe flagi na pomnikach to „szykany” twierdzi mec. Sylwia Gregorczyk-Abram

pomnika znieważyć nie można, bo pomnik to kawałek kamienia

Jak na razie nic nie wskazuje na to, że sprawa zawieszenia tęczowych flag na kilku warszawskich pomnikach znajdzie swój rychły finał. Wczoraj pisaliśmy o fakcie zatrzymania przez policję aktywistek, które są autorkami akcji. Powód zatrzymania: obraza uczuć religijnych. W dzisiejszej audycji radia TOK FM do tematu odniosła się mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram z inicjatywy „Wolne Sądy”.

 

Prawniczka stwierdziła: „Policja chce pokazać, że jest silna i nie cofnie się przed niczym. Nie jest tajemnicą, że doba na „dołku” to ogromne przeżycie, szczególnie dla młodych dziewczyn. Policji chodzi o to, żeby one sobie posiedziały i skruszały.

W trakcie rozmowy ujawniono, że od zatrzymanych nie zostały odebrane zeznania: „Przesłuchanie odłożono w czasie, choć nie było przeszkód, żeby odebrać wyjaśnienia, ewentualnie postawić zarzut i wypuścić do domu”.

 

Sposób postępowania policji wobec zatrzymanych adwokatka nazwała „szykanami”. Jej zdaniem: „wystarczyło wezwać aktywistki na przesłuchanie, a one pewnie skorzystałyby z prawa do złożenia wyjaśnień” – czytamy na tokfm.pl. W dalszym ciągu swoje wypowiedzi Gregorczyk-Abram mówiła: „To są teraz dla policji sprawy bardzo istotne, bo dotyczą tzw. ideologii LGBT, a zawiadomienia składają najwyższe władze. Jest szansa, żeby pogrozić palcem”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski także skomentował działania organów ścigania w tej sprawie: „Wiem, że dzieją się rzeczy dziesięć razy bardziej poważne w Warszawie niż tęczowe flagi na pomnikach. Uważam, że obecnie próba zatrzymania, a potem być może aresztowania kogoś, kto zawiesił taką flagę, jest zdecydowanym nadużyciem praw policji i prokuratury”.

/as/

Źródło: tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o