Zawodowi spełniacze marzeń

Zawodowi spełniacze marzeń

Populizm nie jest już wstydliwie ukrywanym sposobem na wygranie wyborów, a przeciwnie – powodem do dumy i hasłem niesionym na sztandarach.

Słyszę wiele narzekań. Na politykę, ale też na życie, na wartości, na zmiany, na wszystko… Narzekania są zrozumiałe, bo świat faktycznie bardzo szybko się zmienia, niekoniecznie w stronę, której większość z nas pragnie… Są one jednak kompletnie nieefektywne. Niczego nie rozwiązują, zatrzymują nas w negatywnym myśleniu, uwiązują do nieciekawego miejsca, w którym jako obywatele jesteśmy i blokują pozytywne myślenie prowadzące do podjęcia skutecznych działań.


Tak, świat się zmienia i rzeczywistość, do której przywykliśmy odchodzi w dal. I podstawą do zaadaptowania się do nowego życia jest uznanie, że to nieodwołalne, a następnie zrozumienie istoty przemian tak, by móc się do nich dostosować i dobrze w nich funkcjonować, osiągając swoje cele. W wymiarze polityczno-społecznym dwie najważniejsze zmiany, które zauważam, to podejście do prywatności i wolności – dwóch (dotąd) filarów nowoczesnej demokracji.

Praktycznie przestaje istnieć prywatność rozumiana jako prawo i chęć zachowania pewnych rzeczy tylko dla siebie, która łączyła się ze strachem przed inwigilacją. Dopóki ludzi przerażało, że za pomocą pewnych informacji, prywatnych właśnie, można mieć nad nimi kontrolę, dopóty hasło, że rząd, jakaś instytucja, szeroko rozumiana władza ich inwigiluje, działało jak straszak i zniechęcało do tego rządu, instytucji, władzy. Dziś już tak nie jest. Prywatność nie jest już wartością, tylko towarem, jak każdy inny, taniochą wystawianą na giełdzie mediów społecznościowych, niewartą zbyt wysokiej ceny, sprzedawaną za grosze na instagramowej czy fejsbukowej giełdzie. Kto z kim, kiedy, dlaczego, w jaki sposób, gdzie i po co to – już ogólnodostępna wiedza, nad którą nikt się specjalnie nie roztkliwia. Z ekskluzywnej i niegdyś dostępnej tylko służbom i innym wybrańcom stała się zwyczajna – ludzie sami mówią o sobie wszystko, ba!, nawet wstawiają zdjęcia! – i pozbawiona znaczenia.

Dlatego informacja że rząd nas inwigiluje – a inwigiluje!, mało kogo dziś wzrusza (praktycznie garstkę mądrych ludzi, najczęściej profesjonalistów, którzy wciąż rozumieją, jak bezcenny, mimo swojej powszechności i dostępności wart jest towar zwany informacją). Straszenie inwigilacją nie jest już narzędziem do wygrania wyborów. Ludzie uważają, że prywatność jest ceną, którą trzeba zapłacić za dostęp do nowych technologii i chętnie się z tym godzą. Zresztą, kto chciałby prywatności w świecie, gdzie wszystko jest na sprzedaż, a popularność jest bogiem?

Podobnie jest z wolnością. Jeszcze dla mojego pokolenia, dzisiejszych 40-latków, wolność była prawem do nieskrępowanego wyrażania opinii, stawianiem na indywidualność i rozwój jednostki. Młodsi od nas jednak coraz częściej rozumieją wolność jako nieskrępowany dostęp do pewnych dóbr, usług, towarów, technologii i atrybutów określonego stylu życia, podróży, sieci itp. To jest dla nich najważniejsze, a nie prawo do wyrażania opinii. Zresztą, bądźmy szczerzy, w świecie seriali, algorytmów, spadku poziomu edukacji i czytelnictwa, zsynchronizowanych i jednakowych społecznych gustów mało kto ma swoją niepowtarzalną, oryginalną, przemyślaną i odstającą od zdania ogółu opinię. Przeciwnie, wszyscy chcą mieć to samo, myśleć tak samo i być tacy sami – dlatego nikt nie będzie umierał za wolność, sądy itp. Wielu nie rozumie, po co miałoby to robić i jakie znaczenie tego typu wolność ma w ich życiu, nie czuje, żeby była im do czegokolwiek potrzebna.

Niektóre partie polityczne, jak PiS, już odrobiły tę lekcję z przemian społecznych. Inne, jeśli chcą wygrywać z populistami w czasach, kiedy populizm nie jest już wstydliwie ukrywanym sposobem na wygranie wyborów, a przeciwnie – powodem do dumy i hasłem niesionym na sztandarach – muszą się tego szybko nauczyć, inaczej wypadną z gry.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
PiotrmalleganJankaMaciekJantar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nihil
Nihil

To straszny ale realny rozkład P. Elizo
Gdzie jest człowiek jako jednostka w tym „układzie”?

Maciek123454321
Maciek123454321

Moim skromnym zdaniem przez 8 lat udawało się Platformie Obywatelskiej skutecznie zaszczepiać przekonanie, że PiS jest partią obciachu i siermięgi, a głosowanie na nich jest oznaką buractwa. Proszę zważyć, że ten stereotyp częściowo funkcjonuje do dziś. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że WSZYSTKIE badania exit poll od niepamiętnych czasów pokazywały znacznie mniejsze poparcie, niż potem w oficjalnych wynikach? Ludzie wciąż się wstydzą przyznawać, że głosują na PiS. Może to nieładnie, ale warto może powrócić do przekazu podprogowego, że głosowanie na PiS to obciach?

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Tym razem wklejam komentarz znaleziony w sieci. Trudno w nim znaleźć optymizm, ale co robić? Nie każdy ma szeroki uśmiech Grzegorza Schetyny. „Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, dlaczego PiS po raz kolejny rozjechał walcem całe towarzystwo, to spieszę z refleksją: Należy w końcu zdać sobie sprawę, że Polska to kraj biednych intelektualnie, zacofanych mentalnie, prostych, niewykształconych, niepotrafiących się wysłowić ludzi, z niewolniczą, komuszą mentalnością chłopa pańszczyźnianego. Ich jest po prostu W I Ę C E J, trzeba się z tym pogodzić i nie ma co się obrażać. To w końcu nie ich wina. PiS w sposób mistrzowski opanowało sztukę manipulowania… Czytaj więcej »

Maria
Maria

Zgadzam się. Niestety

Jantar
Jantar

Trudno nie zgodzić się z tym komentarzem. Polskie społeczeństwo niestety jest potomkami chłopstwa pańszczyźnianego. Inteligencja została wymordowana w czasie II wojny światowej. I zauważcie, że w PiS, jak w żadnej innej partii, mamy nie tylko byłych komunistów, ale także potomków rodów szlacheckich, które przez stulecia z dziada pradziada rządziły Polską. Im marzy się przywrócenie analfabetyzmu i niewolnictwa, kiedy to oni znów będą rządzić setki lat, posiadać wielkie połacie ziemi, dworki, ect, a reszta społeczeństwa będzie nieukami potrafiącymi się tylko podpisać i oddać na nich głos w rzekomo demokratycznych wyborach i być ich niewolnikami i służącymi kłaniającymi się swoim panom i… Czytaj więcej »

Janka
Janka

Czarnowidztwo – mam nadzieję, że nigdy się nie sprawdzi, chociaż zgadzam się z niektórymi spostrzeżeniami.

Janka
Janka

Smutna diagnoza, nie zagrzewa do walki, a przecież nie można przyjmować tego do akceptującej wiadomości……Przed nami wybory, które prawdopodobnie wygra pis, ale nie wolno im pozwolić aby wzięli wszystko. Ich wygrana to najwyżej utworzenie rządu, niech spróbują rządzić tą mizerią, jaka zostanie w budżecie po ich idiotycznych decyzjach, jednak nie możemy pozwolić pis-owi na większość parlamentarną, aby nie zmienili nam Konstytucji. No i wybory do Senatu musi wygrać opozycja!!!! Zatem jest gó……o, ale nie popadajmy w zniechęcenie, mamy jeszcze o co grać!!!!!!

Jerry
Jerry

Pani Elizo!
Witam serdecznie. Superstacja przestała dla mnie istnieć bez Pani.
Na pohybel Solorzowi!

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Dla mnie też przestała istnieć. Nie włączyłem jej ani razu po Pani odejściu.

Arnold
Arnold

Brawo Elizka, pełna zgoda, niestety…

Grzegorz Lindenberg
Grzegorz Lindenberg

Świetne. Rzadko znajduję coś, co mi pomaga myśleć, pokazując nową perspektywę, a to właśnie takie jest.

Maciek
Maciek

Oczywiscie przyjdzie czas ze ludzie naucza sie jak dziala populizm i wtedy populizm zacznie dzialac nieco gorzej bo nie wszystko co mowia populisci bedzie brane na powaznie.
Jesli populisci beda placic to bedzie to zawsze odbierane na serio ale w pewnym momencie zabraknie jednak pieniedzy.

mallegan
mallegan

Populizm w wykonaniu PiS polega na płaceniu, za rozmnażanie się. Wobec istniejącego już przeludnienia. planety ludźmi już ucywilizowanymi mamy efekt cieplarniany i katastrofę klimatyczną. To nie biedacy produkują CO2, a bogaci przez ciągłe produkowanie, zarabianie i kupowanie. Tak więc populizm PiS-u można łatwo podważyć . .

Piotr
Piotr

Ciągle jestem zdania, nikt mi nie pomaga się tego pozbyć, że objedzone społeczeństwa europejskie, bez celu, wartości, ideałów doprowadzą do wojny… jasne, jest garstka ludzi myślących, tylko co z tego ?