Żegnaj OFE.  Niech PiS przeprosi Polaków za kłamliwą propagandę – mówi Jacek Rostowski

Żegnaj OFE.  Niech PiS przeprosi Polaków za kłamliwą propagandę - mówi Jacek Rostowski

W wywiadzie udzielonym next.gazeta. pl były wicepremier i minister finansów przyznaje, że w ogóle PiSowskiego zabiegu nie rozumie. W odczuciu przeciętnego obywatela – jego zdaniem – ta część środków OFE, którą ludzie przeniosą do ZUS, będzie traktowana dokładnie tak jak to, co my przenieśliśmy do ZUS w 2014 r. Jeżeli nie jest to kradzież dzisiaj, to nie mogła to być „kradzież” w 2014 r. Niech PiS się do tego przyzna i przeprosi Polaków za swoją kłamliwą propagandę” – mówi.

Internauci jednak krytykują stanowisko Rostowskiego i atakują go: „Rostowski nie strugaj wariata. Samo powstanie OFE, to złodziejstwo nad złodziejstwami, a późniejszy zarówno wasz peosiakowy jak i teraz pisowy, skok na kasę tam zgromadzoną, to kolejne mega złodziejstwo” – czytamy w komentarzach wywiadu.

Jacek Rostowski, jednak wyjaśnia sens obecnego manewru: „Po pierwsze, jeżeli ktoś nie wybierze, żeby jego środki z OFE przeszły do ZUS, to one automatycznie będą przeniesione na konto IKE. Tymi IKE dalej będą zarządzały te same instytucje – jeśli ktoś nie wybierze innego funduszu. Zresztą już od dawna wiele firm zarządzało i IKE i OFE” – podkreśla.

„Teraz co się dzieje? Rząd w zamian za tę dobroczynność pobierze 15 proc. haraczu” – mówi Rostowski. Zauważa, że rząd bierze ten podatek z wyprzedzeniem i chyba głównie o to mu chodzi. Bo przecież PSL postuluje zwolnienie emerytów z podatku, więc daleko niejasne jest, czy Polacy na tym „dobrodziejstwie” zyskają. Były minister finansów uważa, że z tego jasno wynika, iż ostatecznie emerytury byłyby i tak opodatkowane.

Podkreśla, że w końcu 24 miliardy złotych to smakowity kąsek dla władzy, która „szasta kiełbasą wyborczą na nigdy wcześniej niespotkaną skalę! I pyta, dlaczego PiS nie daje ludziom wyboru, czy chcą, by pieniądze przeszły do IKE i zapłacić podatek dzisiaj, czy do IKZE i podatek ewentualnie zapłacić w przyszłości?”

I jeszcze jedno, Rostowski zwraca uwagę na fakt, że przy IKE pieniądze nie są wypłacane w formie emerytury do końca życia. „Można wziąć cały kapitał od razu w wieku 60 lub 65 lat. Uważam, że to jest niebezpieczne”. A to wcale nie jest bezpieczne.

„Gdybyśmy mieli pewność, że każdy będzie się zachowywał racjonalnie i odpowiedzialnie i oszczędzał prywatnie na emeryturę, to w ogóle nie potrzebowalibyśmy systemów emerytalnych. Przy propozycji PiS, gdy osoba dojdzie do wieku emerytalnego, może pieniądze z IKE wziąć i roztrwonić, i będzie wtedy miała niższą emeryturę w porównaniu do obecnej sytuacji” – podsumowuje.

/p/

Źródło: next.gazeta.pl

Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jabis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jabis
Jabis

Z tego wynika … z tego wynika, że PIS wpadł we własne wnyka. Nie trzeba być ekonomistą … aby ogarniać, że zabrakło kasy na wyborcze kiełbasy. 15% – czyli, jak nie nazwać podatku … podatkiem! PINOKIO kilka minut uzasadniał a na końcu wyszło, że nie tylko kłamie ale i kradnie.