Zgaduj zgadula czyli…kto zasłużył na pomoc w ramach tarczy antykryzysowej – to się dzieje naprawdę

Zgaduj zgadula czyli…kto zasłużył na pomoc w ramach tarczy antykryzysowej, a kto nie

Jak wygląda pomoc państwa przedsiębiorcom przekonał się właściciel firmy elektrycznej, która z powodu koronawirusa stanęła na skraju upadłości. Z jednej strony brak zleceń i klientów, z drugiej zaś rachunki do opłacenia i współpracownicy czekający na wypłatę. W tej sytuacji pan Janusz (imię zmienione) wystąpił do Polskiego Funduszu Rozwoju, by skorzystać z pomocy „tarczy finansowej” i …tu zaczęły się schody.

 

W sumie napisał  11 wniosków i na wszystkie otrzymał odmowę przyznania subwencji. W odpowiedzi na reklamację PFR jedyne, co zrobił, to powołał się na par.10 art. 9 Regulaminu, który mówi, że „PFR jest uprawniony do odmowy wypłaty Subwencji Finansowej na rzecz Beneficjenta w przypadku, w którym istnieje uzasadnione podejrzenie wystąpienia jakiegokolwiek rodzaju nadużyć”.

Oskar Możdżyn, prawnik z portalu MaszPrawo.org.pl. uważa, że „to jeden, wielki skandal”. Jak to możliwe, że odmawia się subwencji tylko podejrzewając jakieś nadużycia i nie wyjaśniając ich?

Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zwrócili się do Polskiego Funduszu Rozwoju o wyjaśnienie, jakie to przyczyny, konkretnie, są podstawą odmowy wsparcia pana Janusza. Okazuje się, że w umowie subwencji, którą przedsiębiorca podpisuje, znajduje się zapis o niewypłaceniu jej bez podania przyczyn. Na ten właśnie zapis powołuje się Bartosz Marczuk, odpowiedzialny za wdrożenie tarczy finansowej dla małych i średnich firm i przyznaje, że w niewielu przypadkach, ale jednak, PFR zastosował się do tej zasady.

 

Jeden z warszawskich prawników jest przekonany, że to celowe działanie PFR. Nie podają przyczyny odmowy, by „w razie potrzeby było ich trudniej ich pozwać. Generalnie jednak wydaj mi się że żadnych pozwów się nie boją, dlatego swoich decyzji nie zamierzają uzasadniać. Zdają sobie sprawę że firmy bez pomocy prędzej padną niż zdecydują się na długi proces”.

Trudno zrozumieć takie działania, szczególnie, gdy słyszy się z każdej strony, jak to partia rządząca ratuje, pomaga, wspiera każdego przedsiębiorcę, którego firmę wykańcza pandemia. Wielkie słowa…a pan Janusz już musiał zwolnić kilku pracowników i za chwilę ogłosi upadłość. Tak to ma wyglądać?

Tamara Olszewska

(Źródło: wyborcza.pl)

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
24 czerwca 2020 12:29

Pisowskie tarcze są ochronne dla pisowskich urzędników. Mogą oni bezkarnie kupować bezwartościowy szmelc po spekulacyjnych cenach i nie poniosą żadnych konsekwencji. Tarcze dla ludzi nieskażonych pisem są tarczami do cięcia i szlifowania. Takie tarcze nie są przeznaczone do ochrony lecz do obróbki. Wystarczy uznaniowo nie przyznać niepisomyślnemu obywatelowi dotacji lub nie zwolnić go z opłat i jego firma bankrutuje. Przy okazji można wyhamować skłonności do usuwania niechcianych ciąż lub ciągu zuchwałych kradzieży na małe kwoty. Korona wirus z pewnością się zastanowi, czy warto wysilać się na pokonanie takiej tarczy.

Jantar
Jantar
24 czerwca 2020 13:26
Reply to  HerodAntypis

To samo miałam właśnie napisać… Jeszcze tylko wypada dodać jedno: przedsiębiorcy nie popierający PiS-u muszą zbankrutować po to, żeby członkowie jedynej słusznej partii mogli kupić bankruta za przysłowiową złotówkę i zbijać majątki, które później przepiszą na żony, albo na kościół. A przedsiębiorcy nie związani z jedyną słuszną partią mają „zapier… za miskę ryżu i cieszyć się, że jeszcze mogą”, bo przecież mogliby „za nadużycia” (rzekome, bo to tylko „podejrzenia”, a nie udowodnione) siedzieć w więzieniu…

erwinek
erwinek
24 czerwca 2020 13:06

Niech się cieszy że nie oskarżyli go o gwałt. Przecież facet ma instrument do gwałtu i istnieje podejrzenie że może kiedyś użył go nie mając zgody osoby drugiej.

Andrzej
Andrzej
24 czerwca 2020 16:03

Znany chwyt z czsów komuny,gdy można było odmówić wydania paszportu bez podania przyczyny.Mnie już chyba nic nie zdziwi.Kodeks postępowania cywilnego znowelizowany przez niejakiegio Zero przewiduje wydawanie postanowień również bez uzasadnienia.Po prosy”spadaj na dzrewi”i nawet nie wiesz dlaczego>Bareja był za cieńki w uszach.

HerodAntypis
HerodAntypis
24 czerwca 2020 17:57
Reply to  Andrzej

Bareja wcale nie był cienki w uszach. Opisywał absurdy PRL-u znakomicie. Nie można mieć do niego pretensji, że nie przewidział, że „dzieci gierka i gomułki” nie staną się wymarłym gatunkiem lecz zamienią się w pisowską trzodę. Był wirtuozem, ale grał na prototypie; na aktualnych pisowskich cymbałach zagrałby wybornie!

Jantar
Jantar
24 czerwca 2020 18:37
Reply to  HerodAntypis

O tak, dziś Bareja miałby używania! Zwłaszcza przy pewnej swobodzie wypowiedzi, jaka jeszcze jest 🙂 Ale na szczęście Bareja ma godnych następców, jak np. młody Stuhr 🙂

milo
milo
24 czerwca 2020 20:26

Zasłużyło wiele firm na tą pomoc. Jednak nie każda potrafi poprawnie wypełnić wniosek. A czasami wystarczy zajrzeć do regulaminu PFR lub w razie problemów zadzwonić na infolinie 0 800 800 120

HerodAntypis
HerodAntypis
25 czerwca 2020 08:05
Reply to  milo

Regulamin jest po to, aby skomplikować proste sprawy, a infolinia ciągle zajęta albo w ogóle nie uruchomiona. Ciasteczkowy potwór kombinuje jak nie dać ciastka i zeżreć dwa!

Irek
Irek
28 lipca 2020 05:40

Tarcze sa dla przedsiębiorców ,sam skorzystałem pomimo ze PIS to nie moja partia. Epidemia wszystkim dała popalić i to mocno. Moich pracowników nie musiałem zwalniać właśnie dzięki pomocy z tarczy. Warto złożyć wniosek ale trzeba to zrobić dobrze,mozna sie zawsze posłużyć stroną PFR lub bezpośrednio dzwonić na infolinię aby się dowiedziec jaka subwencja nam sie należy.