Ziobro na aut? Ciekawa rozgrywka na Nowogrodzkiej

Ziobro na aut? Ciekawa rozgrywka na Nowogrodzkiej

Kaczyński szuka sposobu na zatwierdzenie unijnego Funduszu z pominięciem Sejmu, aby uniknąć sprzeciwu Solidarnej Polski. Napięcie w obozie władzy rośnie.

Upadek Funduszu Odbudowy w polskim Sejmie może pociągnąć za sobą także rozpad koalicji rządzącej. A chodzi o wielkie pieniądze, które mogą złagodzić ekonomiczne skutki pandemii.

Zatwierdzenie unijnego Funduszu jeszcze wczoraj było wpisane do porządku obrad rządu, a nieoczekiwanie ten punkt zniknął.

Od dawna wiadomo, że Solidarna Polska zawetuje Fundusz, więc Kaczyński musi szukać głosów poza koalicją. A dla polityka, który dotąd zamiast współpracy wybierał konfrontację, to niełatwe. Dlatego rozważane jest wyjście awaryjne w postaci ratyfikacji Funduszu bez konieczności uzyskania zgody Sejmu. „Może nie być innego wyjścia” – mówi polityk PiS.

Wyjściem z sytuacji może być tzw. mała ratyfikacja, czyli przekazanie dokumentu do podpisu bezpośrednio prezydentowi.

Konstytucja daje taką możliwość w kilku wypadkach, m.in. gdy umowa nie dotyczy „znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym”. Tyle, że Fundusz oznacza właśnie zadłużanie się i to na wiele miliardów euro. Nigdzie nie jest jednak określone, ile dokładnie wynosi „znaczne obciążenie”.

Inny wariant zakłada interpretację, że zobowiązania finansowe można zaciągać na podstawie ustawy uchwalonej przez „Sejm i Senat większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów i senatorów”.

Autor tej opinii, prof. Jacek Zaleśny podkreśla, że Polska, uczestnicząc w Funduszu Odbudowy „wyraża zgodę na…ingerencję w podstawy ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, w tym na przekazanie na rzecz Unii Europejskiej kompetencji …znajdujących się w gestii odpowiednio Sejmu, Rady Ministrów i Ministra Finansów”. Dlatego, wg niego do ratyfikacji wystarczy 2/3 posłów i senatorów.

Niestety, ten wariant oznacza, że posłowi będą całkowicie bezradni w tej sprawie. Mogą jedynie zgłosić zastrzeżenia. Taka uchwała nie zobowiąże do niczego ani prezydenta Dudy ani Rady Ministrów.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Na razie jednak PiS się waha. Próbuje przeciągnąć na swoją stronę Kukiza, gra na czas. Być może liczy także na głosy Lewicy. Na razie zdecydowanie przeciw – poza Solidarną Polską – są PO i PSL, choć zapewne z różnych przyczyn.

/td/

Źródło: Onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments