Ziobro powołał sędziego mianowanego przez Radę Państwa PRL. Czy zdegraduje Potejkę z listy Zaradkiewicza?

Ziobro powołał sędziego mianowanego przez Radę Państwa PRL. Czy zdegraduje sędziego z listy Zaradkiewicza?

Dziennikarz RMF FM Tomasz Skory w odpowiedzi na słynną już dziś listę Zaradkiewicza napisał na Twitterze: „Melduję, że obejmująca czynnych dziś sędziów, powołanych przez PRL-owską Radę Państwa, tzw. lista Zaradkiewicza – ma niewielką lukę. Między „Przybysz” a „Przysada”. Uzupełniam, bo nie chcemy przecież, żeby komuś było przykro, że został pominięty”.

 

Skory dodał też kopię biografii Julii Przyłębskiej. Wynika z niej, że prezes TK została 30 stycznia 1987 r. powołana na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego w Poznaniu uchwałą Rady Państwa PRL. I co?

Jak teraz wygląda portal telewizji Republika, który na podstawie tzw. listy Zaradkiewicza ogłosił, że w polskich sądach „nadal orzeka 774 komunistycznych sędziów.”? Ów problematycznej wartości dokument opublikował też rządowy portal wPolityce. uznając, że „lista może mieć niebagatelne znaczenie” dla dekomunizacji polskich sądów.

 

Poza tym jednym „uszczerbkiem” odnotowanym przez Skorego mamy jeszcze inne. Znajdujemy tam nazwisko sędziego Mieczysława Potejko, wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Tego samego, który nominację odebrał z rąk samego ministra Zbigniewa Ziobry. Tego samego, który po dymisji prezes Beaty Morawiec przez kilka miesięcy pełnił nawet funkcję prezesa krakowskiego sądu. Tego samego, który nałożył na ówczesnego rzecznika sądu, sędziego Waldemara Żurka zakaz wypowiadania się w sprawach zmian kadrowych.

Jak informowała wówczas „Wyborcza”, Potejko towarzyszył agentom służb specjalnych, którzy przez półtorej godziny sprawdzali gabinet nowej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmary Pawełczyk-Woickiej w pierwszym dniu jej urzędowania. Do dziś sąd nie ujawnia, co służby robiły w gabinecie.

Potejko nominację sędziowską otrzymał 6 lipca 1983 roku, kilkanaście dni przez zniesieniem stanu wojennego.

„Cała nagonka pod pretekstem orzekania sędziów PRL pokazuje tylko hipokryzję władzy, która czerpie z tych kadr, jednocześnie strojąc się w szaty świętych. Często winą tych ludzi jest jedynie to, że za wcześnie się urodzili i nie można ich negatywnie osądzać, tylko dlatego, że rozpoczęli prace na przełomie epok w historii Polski. Pozostaje także pytanie, co należy sądzić o tych, którzy teraz odbierają nominacje sędziowskie od Prezydenta RP łamiącego konstytucję” – powiedział w rozmowie z „Wyborczą” jeden z krakowskich sędziów.

/p/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ZdzisławWitold Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Witold
Witold

Przychodzę, by dokonac samokrytyki. Dostałem dyplom ukończenia studiów na Politechnice w czasach PRL i, co gorsza, obroniłem doktorat w czasach PRL. Z należytą pokorą stwierdzam te niegodziwości.

Zdzisław
Zdzisław

Złożyłeś samokrytykę więc możesz być członkiem Pisu. Gratulacje