Ziobro walczy z rozwodami

Ziobro nie spieszy się z decyzją w sprawie delegalizacji ONR

Ministerstwo Sprawiedliwości wraca do pomysłu „urealnienia” opłat sądowych. Pierwszą próbę ich podwyższenia minister Zbigniew Ziobro próbował przeforsować jesienią zeszłego roku, ale na początku grudnia wycofał się z niej. Powód wart zapamiętania brzmiał wówczas: podwyżka może ograniczyć uboższym obywatelom dostęp do sądów. Po kilku miesiącach wykładnia resortowa jest już inna. A dokładniej – kontrowersje ma załatwić …  nowy projekt nowelizacji Kodeksu cywilnego. W tymże projekcie zaś najniższa opłata sądowa wzrośnie ponad trzykrotnie – z 30 zł aż do 100 zł! Z kolei maksymalna stawka będzie wynosić nie 5 tys. zł, jak dotychczas, lecz 10 tys. zł. Inne opłaty? Za każdą kopię dokumentu z akt sądowych zapłacimy 4 zł, a za wezwanie świadka lub biegłego – 100 zł. Jeśli świadka trzeba będzie doprowadzić pod przymusem, dodatkowo trzeba będzie zapłacić 200 zł. Ze 100 tys. zł do pół miliona złotych wzrośnie maksymalna opłata stosunkowa, która pobierana jest w sporach dotyczących przedmiotów o wielkiej wartości. Podwyżki odczują mocno polskie firmy. Spółki zapłacą aż 5000 zł za pozew o rozwiązanie spółki lub wyłączenie wspólnika (obecnie opłata wynosi 2000 zł).

To jednak nie wszystko. Minister Ziobro postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym i za pieniądze podatnika zająć się odnową moralną polskiego społeczeństwa. Planuje bowiem podwyższyć opłatę stałą przy sprawach rozwodowych. Obecnie wynosi ona 600 zł, ale może wzrosnąć do 2000 zł. Co ciekawe, Ministerstwo Sprawiedliwości nawet nie ukrywa swoich zamiarów. Mianowicie w uzasadnieniu projektu pisze, że podwyżka ta ma służyć „wzmocnieniu instytucji małżeństwa”. Gorliwość i otwartość, z jaką resort podejmuje się spraw ideologicznych może wskazywać na chęć odwrócenia uwagi opinii publicznej od podniesienia pozostałych stawek sądowych. Tym bardziej, że ministerstwo Ziobry – wbrew faktom – na pytania „Gazety Wyborczej” o podwyżki reaguje nerwowo (w swoim mniemaniu zapewne przebiegle). „Nie zapadły jeszcze żadne decyzje co do ostatecznego kształtu projektu, zatem twierdzenia, iż >>drastycznie<< podniesione zostaną opłaty za pozew rozwodowy i że podwyżki te >>mają charakter ideologiczny<< to zarzuty nieuzasadnione na tym etapie prac nad projektem” – poucza media w swoim oświadczeniu ministerstwo. A zatem – cóż lepszego niż zirytować lewaków?

mpm

Źródło: wp.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Maciek123454321antyuzurpatorZgredzinkamagdalena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
magdalena
magdalena

Jeśli te podwyżki przejdą to ludzie 10 razy pomyślą zanim wstąpią w związki małżeńskie i będzie mniej rozwodów ale i mniej ślubów, a więc skutek odwrotny do zamierzonego. W kraju katolickim ludzie będą żyć w wolnych związkach.

Zgredzinka
Zgredzinka

Dobrze by też było, by zastanowili się nad urną wyborczą.

antyuzurpator
antyuzurpator

To tłumaczenie się zerowego ministerstwa coś mi przypomina: pamiętacie, jak w serialu „Zmiennicy” tłumaczył się Turek handlujący kożuchami? Czytał z kartki wcześniej przygotowany, standardowy tekst: „Ja bardzo przepraszam, ale podejrzenia panów są całkowicie bezpodstawne. Ja niczym nie handluję. Ta pani przyszła do mnie w tym kożuchu i w nim wychodzi.” Właśnie w takim stylu tłumaczą się pisiate w tej i wszelkich innych sprawach – czytając przekazy dnia.

Maciek123454321
Maciek123454321

No dobrze, a jak Patrysia Koteczka znudzi się zioberkiem, bo np. pozna przystojnego platformersa? Och, zapomniałem, że Patrysia ma dobrą synekurę w ubezpieczeniach. Natomiast ad vocem – jasne, że spadnie ilość zawieranych małżeństw i, najprawdopodobniej również nastąpi spadek przyrostu naturalnego. No cóż, pisowską wykładnię idei 500+ szlag trafi.

antyuzurpator
antyuzurpator

Ale patrysia koteczka nie znudzi się zioberkiem, bo ten jest nieprawdopodobnie mściwy i gdyby się jednak znudziła, to synekurka by odfrunęła w siną dal. Jednak gdyby zioberek stracił stołeczek (tylko w wyniku odsunięcia pisiatych od władzy), to synekurka odfruwa z automatu i wtedy wszelkie znudzenia stają się prawdopodobne.

Maciek123454321
Maciek123454321

Hm, no to tabloidy będą miały uciechę opisując pikantną sprawę rozwodową zioberka. Biedak będzie latał po sądach, bo będzie miał przecież na głowie sprawę przed Trybunałem Stanu. Cóż, może jestem nadmiernym optymistą, ale wolę to, niż rozglądać się za sznurkiem albo ze emigracją.