Ziobry sposób na elity i przybliżenie ludziom sądów

Nowelizacja nowelizacji czyli kontrowersje wobec Kodeksu karnego ministra Ziobry

Wszystko dla ludzi, z myślą o ich wygodzie i sprawiedliwości, czyli „Usprawnienie, uproszczenie i przyspieszenie postępowań przed sądem” – to główne cele reformy Kodeksu postępowania cywilnego, przygotowanego przez resort Zbigniewa Ziobry.

Projekt zakłada m. in. przybliżanie sądów Polakom. – „Osoby składające pozwy przeciwko firmom, które mają siedziby z dala od ich miejsca zamieszkania, nie będą zmuszone jeździć do sądów tam, gdzie są zarejestrowane przedsiębiorstwa. Jeśli firma złoży pozew przeciwko swemu klientowi, np. za nieopłacony rachunek, to sprawa będzie rozpatrywana przez sąd właściwy dla miejsca zamieszkania klienta” – co zdaniem ministerstwa zapewnia, ograniczenie liczby spraw rozpatrywanych najczęściej przez sądy z dużych miast, zmagających się z nadmiarem prowadzonych postępowań. Ministerstwo wyjaśnia ponadto, że: „Pozwany będzie zobowiązany do tego, by jeszcze przed rozpoczęciem postępowania pisemnie odnieść się do zarzutów z pozwu”. To pozwoli sądowi na zapoznanie się z argumentami obu stron i sprawne przygotowanie planu rozprawy.

„Każda sprawa w sądzie cywilnym, zapoczątkowana złożeniem pozwu, rozpocznie się od posiedzenia przygotowawczego z udziałem stron. W jego trakcie sędzia będzie występował w roli rozjemcy dążącego do zawarcia przez strony ugody lub przystąpienia do mediacji” – dowiadujemy się z wydanego przez resort sprawiedliwości komunikatu.

Zawarto w nim także informację, że jeśli strony nie dojdą na posiedzeniu przygotowawczym do porozumienia, to sędzia z ich udziałem przygotuje precyzyjny plan postępowania. Obowiązywać będzie także „zasada jednej rozprawy” w mniej skomplikowanych sprawach cywilnych. – „Jeśli ogłoszenie wyroku, np. ze względu na stopień skomplikowania sprawy, nie będzie możliwe już na pierwszej rozprawie, to sędzia na posiedzeniu przygotowawczym będzie zobowiązany od razu wyznaczyć kilka następujących bezpośrednio po sobie terminów rozpraw” – informuje ministerstwo.

Stop przewlekaniu spraw – zapowiada resort Ziobry. Zmiany obejmą bowiem także ograniczenie nadużywania zażaleń i innych czynności procesowych do przewlekania postępowań. Ponawiane zażalenia w już rozstrzygniętych sprawach będą włączane do akt bez wydawania przez ten sam sąd ponownych decyzji. Taki sam los czeka wnioski o wyłączenie sędziego, składane tylko w celu wydłużenia postępowania. – „Nadzwyczajne narzędzie przewidziano dla sytuacji, gdy uczestnikiem postępowania będzie osoba z lokalnych elit, która ma lub może mieć wpływy w miejscowym środowisku sędziowskim” – oznajmia resort. Na wniosek strony rozprawy Sąd Najwyższy będzie mógł przenieść postępowanie do innego sądu.

„Projekt rozszerza możliwość składania zeznań na piśmie na wszystkie sądowe postępowania cywilne, nie tylko – jak dziś – w transgranicznych sprawach drobnych roszczeń” – oznajmia ministerstwo. Jednocześnie zapewnia, że: „Strony procesowe nie będą skazane wyłącznie na swoją pamięć, notatki i protokoły spisywane przez pracowników sądu na podstawie nagrań rejestrowanych przez sądowe urządzenia. Zyskają możliwość samodzielnego nagrywania przebiegu rozpraw”.

„Wielosłowie ustąpi konkretowi” – chwali się resort. W pisemnych uzasadnieniach wyroków sędziowie nie będą musieli przepisywać treści zeznań i dokumentów z akt sprawy ani cytować orzeczeń Sądu Najwyższego – wystarczy zarysowanie istoty problemu.

Przewidziane też są szybsze procedury w przypadku spraw gospodarczych. – „Firmy są profesjonalnie przygotowane do prowadzenia spraw prawnych i dysponują pełną dokumentacją związaną ze swoją działalnością, dlatego sprostanie przyspieszonym procedurom zwykle nie jest dla nich problemem” –tłumaczy resort sprawiedliwości. Zastrzega jednak, że przedsiębiorcy mogą skorzystać ze „zwykłego” trybu, jeżeli przyspieszone postępowanie uznają za niekorzystne.

Skróceniu procedury i obiektywizmowi rozstrzygnięć ma służyć zasada, zgodnie z którą apelacje od wyroków będą sprawdzane pod względem formalnym jedynie w sądach drugiej instancji. Według resortu, ta czynność jest dziś dublowana w sądach drugiej pierwszej instancji, które wydały wyrok.

/p/

Źródło: Wprost

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
antyuzurpatorsmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Tak się dzieje jak zero ma władzę. Ja podpowiem mu jeszcze dalsze metody przyspieszenia wydawania wyroków. Sprawa ma być rozpatrzona i wyrok wydany wyłącznie na podstawie przekazywanych do sądu pism „procesowych”. Kontradyktoryjność to jakiś głupi wymysł. Orzekanie na podstawie pism gwarantuje bezstronność sędziego i ekspresowe wydanie wyroku. W „prostych sprawach” nie przewiduje się prawa odwołania do sądu wyższej instancji.

antyuzurpator
antyuzurpator

Przybliżanie? Ja bym wolał, żeby zerowe sądy trzymały się ode mnie jak najdalej.
A jeśli już, to wolałbym, żeby sąd działał rozważnie, starannie, bezstronnie, a przede wszystkim zgodnie z prawem, a nie w trybie uproszczonym i przyspieszonym.
Niestety, gdy wszystko jest (będzie) wyzerowane – sądy, prokuratura, SN, TK, Konstytucja – to nie ma co na to liczyć.
Pamiętam z czasów słusznie minionych, jak „piotrowicze” wdrażali tryb przyspieszony dla represjonowania demonstrantów i działaczy Solidarności.
Chociaż z drugiej strony, z punktu widzenia „zwykłego konsumenta”, powyższe pomysły wydają się być rozsądne, o ile nie będzie tam jakiegoś „drobnego druku” i o ile nie będą nadużywane albo nadinterpretowane.