Zjednoczona Prawica się sypie…

Służba zdrowia, sądownictwo, prawo wyborcze - jesienna ofensywa rządzących

Ich ostatnią szansą na utrzymanie się przy korycie jest kontynuacja prezydentury Dudy. Jeśli Duda wygra, wołami ich się od władzy nie odciągnie.

A miało być tak pięknie. Zjednoczona Prawica wygrywa jedne wybory, potem kolejne. Wreszcie cała władza w ręce prezesa, Ziobry i spółki. Trzeba przyznać, że w 2015 roku byli oni świetnie przygotowani, by dorwać się do koryta i utrzymać się przy nim jak najdłużej

Mając większość w Sejmie, ruszyli do podporządkowania sobie wszystkich tych instytucji, które pozwolą im pozostać bezkarnymi i robić wszystko, na co tylko mają ochotę. Oczyścili więc wojsko z elementu niepożądanego, z policji wywalili tych, którzy mogliby stanąć na sztorc, przejęli CBA, ABW, na czele TK postawili odkrycie towarzyskie prezesa, czyli Julię Przyłębską, położyli łapę na wymiarze sprawiedliwości, wzięli się za edukację, bo przecież w państwie PiS trzeba hodować Homo PiSus. Szukając sojuszników, padli na kolana przed Polską Instytucją Kościelną, dla której dzisiaj jedyni i prawdziwi katolicy to tylko ci, wielbiący partię rządzącą. Rozłożyli parasol ochronny nad kibolami i różnej maści narodowcami, wierząc, że te bojóweczki pozostaną wierne i oddane na wieki. Słusznie uznali, że naród w znacznej swej części pozwoli im na budowanie autorytaryzmu, bo dało się go kupić za 500 Plus i rozdawnictwo socjalne.

 

Przyszły kolejne wybory i kolejna wygrana, ale co to? Coś zaczyna pękać. Zjednoczona Prawica już nie taka zjednoczona, a kolejne wpadki pokazują, że władcy Polski zaczynają wpadać w lekką panikę i kręcą się w kółko, tracąc coraz bardziej grunt pod nogami.

Narodowcy i kibole urośli w siłę i teraz ich apetyty sięgają znacznie dalej niż tylko wspieranie PiS-u. Nie pomogło głaskanie po główce. Nie pomogły wyroki uniewinniające w sprawach, które w każdym normalnym państwie są ostro karane. Teraz polska siła narodowa idzie po władzę. Dzisiaj ma zaledwie kilku posłów w Sejmie, ale licho wie, jak będzie za kolejne 4 lata. No cóż, żmija wyhodowana na własnej piersi, stawia na pełną samodzielność i samodecyzyjność. Ależ to musi boleć.

Polska Instytucja Kościelna każe sobie słono płacić za lojalność i wsparcie. Jeszcze trochę, a władza będzie musiała sprzedać te sztabki złota, ściągnięte z Wielkiej Brytanii, by zaspokoić apetyt Kościoła i wciąż trzymać go po swojej stronie. Trzeba przyznać, nieźle nas ta kooperacja PiS-u z Kościołem kosztuje.

Okazuje się, że partia rządząca ma też problem ze swoimi ludźmi, którymi obsadziła najważniejsze stanowiska w instytucjach państwowych i użyteczności publicznej. Zasada, by brać każdego, nieważne czy ma wiedzę, kompetencje, umiejętności, ale przede wszystkim lojalnego, już się nie sprawdza w praktyce. Przykładem tego chociażby Marian Banaś. Taki krystalicznie uczciwy człowiek, taki świetny fachowiec, a że z lekko zabrudzoną kartą w życiorysie, to nawet lepiej, bo dobrze jest trzymać u swojego boku kogoś, na kogo ma się nawet małego haka. Zapewne ta wspaniała więź między rządem a szefem NIK-u trwałaby i trwała, gdyby nie te media niepokorne, które ujawniły, że ten Banaś nie taki kryształowy i czysty. Aby zachować twarz, prezes uznał, że trzeba się pozbyć faceta, bo już zrobiło się zbyt głośno, a tu mała niespodzianka. Banaś nie daje się usunąć ze stanowiska. Mało tego, obraził się na kolesi z PiS-u i teraz im pokaże, gdzie raki zimują, publikując chowane do tej pory raporty z kontroli NIK-u i planując kolejne. Blady strach padł na Zjednoczoną Prawicę, bo ma przecież sporo do ukrycia i jak to wyjdzie na jaw to nawet 500 Plus nie pomoże. No i rozpoczęła się wojenka. CBA wpada do Banasia, przeszukuje jego mieszkanie, gnębi rodzinkę. Banaś się odgraża i tak to się kręci. Kto by pomyślał, że człowiek, przed którym opozycja parlamentarna ostrzegała, stanie się mimochodem sojusznikiem tejże opozycji i zacznie gryźć po kostkach swego chlebodawcę, czyli PiS.

Kolejnym niewygodnym stał się też Ernest Bejda, szef CBA. Ponoć wyleciał za wyrzuty sumienia, które nie pozwalały mu bezkrytycznie zgadzać się ze wszystkim, co robią jego szefowie Kamiński i Wąsik. Patrząc jednak, kto przejmie schedę po nim, wyraźnie widać, że nie do końca o to chodzi. Sytuacja bardziej wskazuje na kolejną wojenkę, tym razem między ziobrystami a ludźmi PiS-u. Nowym szefem CBA ma zostać Andrzej Stróżny, podopieczny Święczkowskiego, tego, co to w Ministerstwie Sprawiedliwości jest „okiem i uchem prezesa”. Jeśli mam rację, jeśli rzeczywiście to walka rządu nad duszami, to biedny Ziobro nie może spać spokojnie. A już zapewne widział siebie na piedestale, po przejęciu Zjednoczonej Prawicy od schorowanego Kaczyńskiego.

 

Duda ma zatarg z Sasinem. Morawiecki z Szydło, Gowina to w ogóle już chyba wszyscy nie lubią, Ziobro zżerany przez nadmiar ambicji popełnia błąd za błędem. Zjednoczona Prawica zaczyna się sypać. Destabilizacja służb, łamanie Konstytucji, wojny o sądy, Banaś, aferka w KNF, dwór Glapińskiego, GetBack, wpadki z Polską Fundacją Narodową, hejterzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, srebrne wieże, nielegalnie działająca KRS, kondycja polskiej armii, policja sprowadzona do roli ochroniarzy imprez rządowych, korupcja i nepotyzm na niespotykaną dotąd skalę, walka o władzę między sobą.

PiS zbudowało sobie wraz z koalicjantami kolosa, nie zauważając, że stoi on na glinianych nogach. Wiara, że im wolno wszystko, że głupi lud wszystko kupi, że prowizorka nazywana szumnie „dobrą zmianą” będzie trwała wiecznie, z każdym dniem okazuje się coraz bardziej widoczną iluzją. Ich ostatnią szansą na utrzymanie się przy korycie jest wygrana Dudy  w kampanii prezydenckiej. Jeśli tutaj polegną, to nawet to rozdawnictwo socjalne już im nie pomoże. Legną na gruzach swoich „reform”, manipulacji, niekompetencji i kłamstw. Jeśli jednak Duda wygra, wołami ich się od władzy nie odciągnie. I tak będziemy sobie żyć na zgliszczach ze stadem nienażartych stworków, które już zadbają o to, byśmy nie podskakiwali.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
gustawWolnościowiecHerodAntypisMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Jestem głęboko przekonany, że Duda wyborów nie wygra. Przecież – do cholery – musi się w społeczeństwie obudzić naturalny odruch samozachowawczy. Oczywiście, są przykłady na samozniszczenie państwa – na przykład III Rzesza niemiecka. Nie przesadzajmy jednak, Kaczyński nie ruszy na bolszewików. Pytanie brzmi, jak długo chcemy być rządzeni przez stado ignorantów, karierowiczów, złodziei, a w wielu przypadkach po prostu bandytów?

Wolnościowiec
Wolnościowiec

Ja też myśle że Duda wyborów nie wygra, ale obawiam się że jak wygra ktoś inny niż Duda, na przykład Liroy lub Kosiniak to mogą nie uznać wyników i robić powtórzone wybory aż do skutku albo będą wobec nowego prezydenta odwalać takie akcje jak wobec Grodzkiego. Już nawet to sobie wyobrażam jak na przyklad Liroy jako prezydent mówi że trzeba zlikwidować 500+ i podnieść kwotę wolną od podatku do 30000 i obniżyć PIT do 10% a TVP od razu: Nowy Predydent chce zabrać pieniądze dzieciom, Dziwne powiązania nowego Prezydenta, Dlaczego Prezydent chce ukraść Polakom zasiłki? , Czy Prezydent Piotr Marzec… Czytaj więcej »

HerodAntypis
HerodAntypis

Coś ci się pomieszało, albo czas, albo wybory, albo nazwiska albo nie wiadomo co. Bałagan jak w konfederacji, nie da się tego rozwikłać.

HerodAntypis
HerodAntypis

Chciałbym Pani Tamaro zaprotestować przeciwko zastosowaniu słowa „kooperacja” do opisu układu PiSu i kościoła. To słowo jest odpowiednie tylko i wyłącznie z punktu widzenia tych dwóch patogenów. Z punktu widzenia państwa polskiego jest to obrzydliwa kolaboracja, w dodatku zapętlona, bo normalnie kolaborant to ten, który współpracuje z wrogiem a tu wróg jest jednocześnie kolaborantem a kolaborant wrogiem, przy czym jeden z wrogów Polski jest wewnętrznym a zarazem i zewnętrznym. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że znanego nam od wieków wroga jawnie określa jako wroga, a skrycie z nim współpracuje.

gustaw
gustaw

Zgadza się. Od wyborów prezydenckich zależy cała przyszłość Polski. Procent głosów, które otrzyma Duda będzie mówił o Polakach, dążących do zagłady tego przepięknego Kraju ! Mam nadzieję, że to ostania kadencja Dudy. Najgorszego prezydenta w historii Polski. On przynosi nam wszystkim tylko wstyd ….