Źle się dzieje w Akademii Wojsk Lądowych. „Zgliszcza i kompletna degrengolada, które pozostawił po sobie Macierewicz”

Pomysł Macierewicza bierze w łeb. WOT nie nasyci pola walki patriotyzmem

Portal onet.pl zamieścił ciekawy artykuł pt. „Bunt podchorążych wojskowej uczelni. W ruch poszły petardy i słoiki z moczem”.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej, co dzieje się w szkole, która zawsze cieszyła się ogromną renomą. Akademia Wojsk Lądowych im. Tadeusza Kościuszki, do 2017 roku znana jako Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych to największa i najważniejsza uczelnia w Polsce, kształcąca przyszłych dowódców wojskowych. Dzisiaj po rządami Dariusza Skorupki, który w błyskawicznym czasie przeskoczył ze stopnia pułkownika na generała, stała się ofiarą niekompetencji i braku umiejętności zarządzania. To za Skorupki zamieniono doświadczonych wykładowców na teoretyków, nie mających pojęcia o służbie liniowej i w tym kontekście często słychać opinie, że uczelnia „schodzi na psy”.

 

Uczelnia ta, która w zamyśle nowego kierownictwa miała być „największą szkołą liderów” w Europie, jak opisuje onet, boryka się z próbą fałszowania wyników naukowych, które jednoznacznie pokazują spadek zaufania do przełożonego wśród podchorążych Akademii o 41 proc., szacunku do symboli narodowych o 35 proc., a lojalności wobec przełożonego o 25 proc i blokuje obronę prac doktorskich przez młodą kadrę naukową. Spora część wykładowców już odeszła z uczelni, a wielu zastanawia się nad podjęciem tego kroku.

Również sporo podchorążych rezygnuje z nauki już po pierwszym roku. Podobno powodem ich decyzji są koszmarne warunki bytowe (wszy w akademikach, fatalne wyżywienie, rozsypujące się sanitariaty), bardzo niski poziom nauczania, brak zajęć praktycznych. W mailu do redakcji Onetu jeden ze studentów pisze, że „ta uczelnia, to jeden wielki cyrk. Panuje kolesiostwo, a ludzie z wiedzą oraz chęcią jej przekazania, szybko z uczelni wylatują lub są odstawiani na bok. Schedę przejmują ludzie bez pomysłu i kompetencji. Większość ćwiczeń polega na bezsensownych zadaniach byle tylko »odbębnić« swoje. Jak tak beznadziejni wykładowcy mogą kształcić najlepszych liderów w Europie (…) Duża część wojskowych wykładowców to osoby, które obrywały na studiach, a teraz wyżywają się na podopiecznych. Sam trafiłem na prowadzącego, który na starcie zwrócił nam uwagę że jesteśmy przy nim »niczym«, a jak nam się nie podoba, to mamy wyp…”.

 

Trudno się więc dziwić, że podchorążowie mają już dosyć. Iskrą zapalną miał być bałagan, związany z organizacją uroczystości zakończenia roku akademickiego i wręczenia patentów oficerskich podchorążym. Patent to najważniejszy dokument oficerski, podpisany przez prezydenta i z kontrasygnatą premiera, jest przepustką do wstąpienia do korpusu oficerskiego.

Kiedy przed uczelnią pojawili się bliscy i rodziny absolwentów, okazało się, że nie mogą wejść na teren szkoły, donosi onet, bo…promocja oficerska może się nie odbyć. Ponoć prezydent Duda nie podpisał aktów oficerskich i stąd ten bałagan. Absolwentom nerwy puściły. W kampusie doszło do zamieszek. Z okien leciały słoiki z moczem, rzucano petardami i palono ogniska. Na jednym z wrocławskich mostów pojawił się transparent, z nie przebierającą w słowach, oceną dwóch wykładowców. Zamieszanie trwało do późnych godzin nocnych i jak mówi jeden z oficerów, który obejrzał filmik z tymi wydarzeniami, bardziej to przypominało bunt w więzieniu niż zakończenie roku.

Władze uczelni zdecydowały się rozwiązać problem bez pomocy Żandarmerii Wojskowej i pododdziałów alarmowych. Jak podaje onet, ważne było, by sprawa nie rozniosła się, nie trafiła do mediów. W końcu patenty dojechały na czas, a winą za opóźnienie obarczono transport.

Instytucje, odpowiedzialne za przekazanie patentów w odpowiednim czasie, uważają, że wszystko jest w porządku. Według Centrum Informacyjnego Rządu, „dokumenty związane z kontrasygnatą przez Prezesa Rady Ministrów postanowienia Prezydenta RP o mianowaniu 260 absolwentów Akademii Wojsk Lądowych na pierwszy stopień oficerski były procedowane zgodnie z przyjętą praktyką, a uroczystość promocji na pierwszy stopień oficerski odbyła się w zaplanowanym wcześniej terminie”. Co innego mówi informator Onetu z Pałacu Prezydenckiego. „Afera była na cztery fajerki. Na początku myślałem, że patenty utknęły w Departamencie Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON, ale później okazało się, że przetrzymała je Kancelaria Premiera, której wysłano je do kontrasygnaty. Na cito do pałacu był wzywany minister obrony Mariusz Błaszczak. W końcu z opóźnieniem, ale dotarły do Wrocławia”.

Udało się więc przeprowadzić uroczystości w terminie, jednak czy to kończy całą sprawę? „Destrukcja, która zaczęła się cztery lata temu, doszła już do kompletnej dewastacji tej uczelni. Historie z doktoratami blakną przy tym, co działo się na uczelni przed promocją. Zakładam, że w historii szkolnictwa wojskowego jeszcze coś takiego się nie zdarzyło. Komendant mógł reagować wcześniej. To nie są sytuacje, które dzieją się za dziesięć dwunasta. Po czymś takim nie powinien pełnić swojej funkcji dłużej niż dwa dni. Naprawdę nie mam skali na ten bałagan”, to słowa jednego z oficerów i trudno się z nim nie zgodzić.

Ciekawa jestem jak władze uczelni odniosą się do tego artykułu na Onecie. Przemilczą czy też będą usiłowały udowodnić, że dziennikarzy poniosła fantazja i te newsy są wyssane z palca?

Tamara Olszewska

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZygmuntaleksanderPolka gorszego sortuKTOG'90Andrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

Указ я точно выполнил!
Антон Мацяревич

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Otóż to. Na Kremlu znów piją szampanskoje, a Putin ma minę kota, który właśnie zjadł kolejnego kanarka.

Andrzej
Andrzej

Jeśli to prawda, komendant Akademii winien wylecieć na bruk. Pytam, gdzie były wszystkie szczeble dowodzenia od dowódcy plutonu do komendy włącznie?, gdzie były służby odpowiedzialne za zbieranie informacji? Papierowy komendant,, czytaj kanapowy nie podołął obowiązkom. Oficerowie w pionie dowodzenia, szkolenia to jak mniemam większość teoretyków co to ze strachu przed jednostką, przed obowiązkami , dzięki koneksjom z posłami, przełożonymi, politykami zadekowała się w szkole. Należało podjąć szybkie i zdecydowane działania personalne najpierw na najniższym poziomie potem sukcesywnie w górę. Ustępstwa w tej mierze tylko ośmielą innych do bardziej zdecydowanych działań. Kompromitacja MON, upadek. Za komuny byłoby to nie do przyjęcia.… Czytaj więcej »

KTOG'90
KTOG'90

Zastąpią ich patriotyczni kibole, pis otworzył drogę do faszystowskiej indoktrynacji Armii. Ciekawe jak prezio łączy te wszystkie ideologie, komunizm, faszyzm i fundamentalizm katolicki? Z tego nie da się stworzyć czegoś na miarę XXI wieku.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Dlatego Kaczyński jest mentalnie 100 albo nawet 150 lat do tyłu.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Nadprezes bez najmniejszego problemu łączy to, co mu wygodne. Zdolniacha.

aleksander
aleksander

to dopiero poczatki jak wojo pokaze ze ma jaja to bedzie wesolo

Zygmunt
Zygmunt

Jak możecie powtarzać te wszystkie kłamstwa Onetu? Prawda jest taka, że p. Edyta Żemła (była naczelna Polski Zbrojnej) wraz z odsuniętymi od koryta bolszewickimi pseudooficerami WP plują jadem na każdym kroku, gdyż nie mogą już z nadania państwa służyć wrogom Polski. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że każda ze spraw tu opisywanych to stek pomówień, oszczerstw i kłamstw. Po pierwsze nie było żadnego buntu, a miejsce miała zwykła „zielona noc”, która co roku odbywa się w ostatni dzień przed wręczeniem patentów. Podobnie jest w każdej wojskowej uczelni. Rzekome druzgocące dla szkoły wnioski z badań doktorantki, p. Agnieszki Taurogińskiej-Stich w rzeczywistości… Czytaj więcej »