Złote czasy dla Lasów Państwowych

Już nie kornik drukarz, a zabójczy świerk… niszczy Puszczę Białowieską

Lasy Państwowe to instytucja, która w ciekawy sposób wydaje publiczne czyli nasze, pieniądze. Ich poczynania uważnie obserwuje ogólnopolska sieć „Nasze Lasy”, informując społeczeństwo o kolejnych finansowych krokach zarządców tej firmy. O członkach sieci niewiele wiadomo, gdyż chcą oni pozostać anonimowi, choć plotka głosi, że są to leśnicy, którzy sami mają dosyć dyskusyjnych działań swoich władz.

Wśród „perełek” znajduje się niesamowita oferta nadleśnictwa z Ełku wakacji na Maderze. Bogaty program,  siedmiodniowy pobyt w hotelu czterogwiazdkowym z basenami i wyżywieniem all inclusive dla 45 osób. Wprawdzie rzecznik nadleśnictwa przekonywał, że pracownicy sami pokrywać mieli koszt wycieczki, a Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych miał dofinansować 20 – 30%, jednak gdy o sprawie stało się głośno, przetarg na organizację imprezy zniknął ze strony internetowej.

To dzięki NL wiemy, że leśnicy zakupili luksusowe elektryczne BMW, które jednak nie nadają się do jazdy po leśnych dróżkach. Tak więc za 160 tys.(taki jest koszt zakupionego pojazdu) zł władze LP mogą sobie komfortowo dojeżdżać do pracy. Tłumaczą oni, że musieli podporządkować się ustawie o elektromobilności, jednak fakt pozostaje faktem. Wydano wielkie pieniądze na zupełnie nieprzydatny w terenie sprzęt.

Nie brakuje też informacji o komercyjnym odstrzale dzików w Puszczy Knyszyńskiej i handlu ich mięsem, propozycjach myśliwskich eskapad, skierowanych zapewne do naszych sąsiadów zza Odry, bo pisanych po niemiecku, o wycięciu kolejnych drzew, by przygotować teren pod budowę siedziby nadleśnictwa Iława.

To NL opublikowały zdjęcia  Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem, luksusowego ośrodka z  centrum konferencyjnym, siłownią, sauną, jacuzzi i narciarskimi trasami biegowymi, które mają homologację FIS, w którym za nocleg w pokoju dwuosobowym płaci się 160 zł. Na remont tego pensjonatu wydano w latach 2013 – 2016 10,2 mln zł.

NL piętnują też politykę leśników, która ma niewiele wspólnego z dbałością o przyrodę i racjonalną gospodarką leśną. Kiedy ekolodzy skupieni w Dzikich Karpatach walczą z wycinką starego drzewostanu w Bieszczadach i Pogórzu Przemyskim, gdzie zamieszkuje wiele gatunków zwierząt, sami leśnicy lekceważą sprawę i nie bacząc na działania obrońców przyrody, tną drzewa jak leci, bo przecież oni wiedzą lepiej, co dla polskiej natury dobre.

A my, dzięki NL, coraz lepiej rozumiemy, skąd Lasy Polskie czerpią kasę na realizację własnych zachcianek i coraz bardziej komfortowe życie…

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MariaShaqZgredzinkaZbyszekWaldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Ech, niezapomniane wiece poparcia leśników dla ministra Szyszki pod Sejmem!… Jak widać na załączonym obrazku, jest po co popierać (każdego tak miłościwie rządzącego ministra).

Zbyszek
Zbyszek

Jeden upadły człowiek może zabić cały las.

Zgredzinka
Zgredzinka

Doprawdy bardzo bogata jest ta nasza Polska, skoro stać ją na taką niegospodarność i złodziejstwo, a jednak egzystuje.

Shaq
Shaq

Radykalne zmiany w Lasach Państwowych powinny być priorytetowym punktem programu opozycji. Zacząć należy oczywiście od wywalenia na zbity pysk organizatorów i wykonawców rabunkowych wycinek, ze szczególnym uzględnieniem tych, którzy na ekologów nasłali bandytów poprzebieranych za mundury straży leśnej.
Potem należy wyodrębnić z obszarów administrowanych przez drwali i ich szefów tereny cenne przyrodniczo i zakazać tam jakiejkolwiek wycinki gospodarczej. Osobiście też zmieniłbym status LP – to powinna być służba państwowa, a nie samofinansująca się firma pasąca się na naszym wspólnym dobru. Póki w LP rządzą ludzie, dla których las = drewno, nie będzie tam spokoju.

Maria
Maria

nie tylko drewno, ale także zwierzęta = kasa
Nawet ten niby sanitarny odstrzał dzików też. Bo niby po co są zaproszenia w języku niemieckim?