Zmiany w przepisach dotyczących karania lekarzy? Na czym polega system „no fault”?

Kara za nadużywanie teleporad. NFZ likwiduje przychodnie. Stracą pacjenci

Radio TOK FM dowiedziało się, że ministerstwa zdrowia i sprawiedliwości rozpoczną pracę zmierzające do zmiany przepisów w kwestii karania lekarzy za błędy medyczne. Konsekwencją zapowiadanych zmian mają być przepisy oparte o funkcjonujący w wielu krajach system „no fault”.

 

Na czym polega działanie tego systemu?  „No fault” to stosowany w wielu krajach system kładący nacisk na monitorowanie błędów medycznych, ich zgłaszanie i wyciąganie wniosków, a nie karanie lekarzy za nieumyślne działania. Jednym z elementów jest też szybka wypłata odszkodowań za zdarzenia medyczne” – czytamy na tokfm.pl.

Jak  to ma funkcjonować w praktyce? „Lekarz zgłasza zdarzenie medyczne. Problem jest analizowany i wyciągane są wnioski na poziomie szpitala. Pacjent występuje o odszkodowanie, a specjalnie powołany organ decyduje o wypłacie bez orzekania o winie. Chodzi o to, by nie wydłużać postępowania i nie utrudnić dostępu do środków”.

Eksperci obu wspomnianych ministerstw mają wypracować zmiany w przepisach, które to zmiany będą dotyczyły wyłącznie lekarzy i ich karania. Pomysłodawcom nie chodzi o zmianę artykułu 37a Kodeksu Karnego. Wspomniany przepis został wprowadzony w trakcie prac nad tzw. antykryzysową tarczą 4.0 i „zaostrzał kary za wiele przestępstw, także za nieumyślne błędy medyczne”.

 

Wprowadzone, przy okazji wspomnianej „tarczy”, przepisy miały powodować, że czyny karane wcześniej grzywną, ograniczeniem lub pozbawieniem wolności teraz miały być karane wyłącznie pozbawieniem wolności.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Być może nowy minister zdrowia ma dobre intencje ale jeśli w realizację pomysłu jest zaangażowany resort Zbigniewa Ziobry to zainteresowanym stronom, czyli nam wszystkim, życzymy…dużo zdrowia.

/as/

Źródło:tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Hipokrates
Hipokrates
10 września 2020 17:38

Najważniejsze w tym wszystkim jest to by lekarzom chciało się leczyć i to fizykalnie, a nie telefonicznie. To jest kpina wołająca o pomstę do nieba i właściwie niezrozumiałedla mnuejest to, że za rozmowy telefoniczne, zwane eufemistycznie teleporadami, które absolutnie nic nie dają (to takie niby wróżenie z fusów). Najlepsze są teleporady kardiologa, hematologa, ginekologa itd.
Oburzające jest przy tym, że za takie rozm9wki telefoniczne mają płacone jak za normalnebadanie i leczenie!
Takie paradoksy to tylko w tym „dziwnym” kraju!

hyhy
hyhy
12 września 2020 19:17
Reply to  Hipokrates

XD tak jest w całym cywilizowanym świecie. Przyzwyczajajcię się, bo takiego rozpasania, jakie dotąd mieli polscy pacjenci już nie będzie. Krótsze kolejki, skończy się przybieganie z katarkiem i rozbitym nosem. Teraz lekarza zobaczycie jak faktycznie będzie to potrzebne, a nie „jak mi się spodoba”, „kiedy nie będę miała komu się pożalić na męża/syna/swachę/drożyznę w sklepach”…