Zmierzch Ziobry? – wywiad z prof. Antonim Dudkiem

Zmierzch Ziobry? – wywiad z prof. Antonim Dudkiem

Znany politolog Antoni Dudek udzielił wywiadu  #TYLKONATEMAT: „Uważam, że rola Zbigniewa Ziobry w polskiej polityce powoli zmierza ku końcowi. To jest ten z pierwszoplanowych polityków, przed którym widzę najmniejsze szanse na sukcesy w przyszłości”.

W przypadku zarządzenia wcześniejszych wyborów, a może do nich dojść na wiosnę przyszłego roku, to szef Solidarnej Polski straci najwięcej. „Moja teza jest taka, że na Nowogrodzkiej zdecydują się na przyspieszenie wyborów, jeśli Polski Ład – który w istocie jest programem wyborczym PiS – przyniesie jesienią spodziewany efekt odbicia sondażowego”.

 

Gdyby partia rządząca odzyskała wysokie poparcie, to przedterminowe wybory byłyby bardzo prawdopodobne. Wyraźnie widać, że prezes Kaczyński walczy mocno o poparcie – stąd ta jego ogromna aktywność w mediach, niespotykana w ostatnich latach. I raczej nie chodzi o to, by PiS przeczekał trudny czas w roli silnej opozycji. Kaczyński ma świadomość tego, że on sam może już nigdy nie odzyskać władzy.

Przedterminowe wybory miałyby więc posłużyć PiS do pozbycia się tych kłopotliwych „biedakoalicjantów”. Czyli ziobrystów i gowinowców, którzy co i rusz utrudniają rządzenie ekipie z Nowogrodzkiej”. Nie ma żadnych dowodów na to, że Solidarna Polska i Porozumienie, idąc samodzielnie do wyborów uzyskają wynik ponad 3 %. Zatem to nie oni dają Kaczyńskiemu poparcie. Obecnie PiS ma z nimi więcej kłopotów niż korzyści.

Kaczyński raczej przestał wierzyć, że Solidarna Polska i Porozumienie pozwolą mu na uzyskanie większości konstytucyjnej, na co do 2019 roku prezes z pewnością pokładał nadzieje”. Czyli wariant węgierski zdobycia konstytucyjnej większości w Sejmie nie sprawdził się. Musiał widzieć, że szczytem możliwości było wygranie wyborów prezydenckich przez Andrzeja Dudę  minimalną ilością głosów. „Aktualnie najbardziej optymistyczny dla PiS scenariusz jest więc taki, że wyniki kolejnych wyborów pozwolą im na utrzymanie większości w Sejmie”.

A do tego „przystawki” nie są mu już potrzebne. „Znając mentalność polityczną prezesa Kaczyńskiego – a obserwuję ją od ponad ćwierć wieku – nie wierzę, że on autentycznie chce się na nowo dogadać z Ziobrą i Gowinem”. Co zrobią jego koalicjanci?

Gowin ma sytuację znacznie prostszą – współpraca z Kosiniakiem-Kamyszem, który wprost zaprosił go do Koalicji Polskiej. Druga opcja to dogadanie się z Polską 2050 albo Platformą. To pierwsze byłoby zapewne łatwiejsze, bo powrót do PO może okazać się zbyt trudny, zwłaszcza, że ta partia skręca mocno w lewo.

Ziobro ma autentyczny problem. Oczywiście, członkowie tej partii już odgrażali się, że dogadają się z Konfederacją. „Taki scenariusz jest jednak mało realny. Konfederacja jest formacją, która już cierpi na nadmiar liderów i brak integracji”. W Konfederacji już ścierają się 2 skrzydła: nacjonalistyczne i libertariańskie. Ziobro, jako człowiek z zupełnie innej bajki, tylko dołożyłby im kłopotów. Dlatego profesor Dudek sądzi, że po rozstaniu z PiS rola tego polityka znacznie się zmniejszy.

 

Czy wcześniejsze wybory opłacają się opozycji? Przy ich retoryce, że PiS jest największym złem, oczywiście musieliby poprzeć taki wniosek. „Nie wyobrażam sobie, że Platforma mogłaby zagłosować przeciw uchwale o samorozwiązaniu Sejmu”, niezależnie, czy będą, czy nie będą gotowi na wybory.

Na tym w ogóle polega cały problem Platformy, że kiedy Kaczyński rzuca im rękawicę, oni muszą ją podnieść. Już prędzej Lewica mogłaby w tej sprawie kręcić, ale ona nie ma żadnego znaczenia. Żeby osiągnąć tę większość potrzebną do rozwiązania Sejmu, muszą jednogłośnie zagłosować posłowie PiS i PO”.

Oczywiście, dla PiS byłoby korzystne, gdyby PO odrzuciła uchwałę o samorozwiązaniu Sejmu. Mogliby wtedy utyskiwać na mierność głównej partii opozycyjnej, że ucieka od odpowiedzialności itp. A przecież są inne metody rozwiązania Sejmu – np. przez prezydenta na skutek nieuchwalenia ustawy budżetowej.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Na razie PiS zyskuje na wprowadzeniu Polskiego Ładu. „Pytanie, jak wiele i na jak długo? Obiecanie większości obywateli, że będą mieli wyższe dochody musiało zadziałać”. Pytanie, czy partia rządząca odzyska tych obywateli, których straciła w okresie pandemii. Tymczasem do terminowych wyborów mamy 2 lata. Obietnice do tego czasu zwietrzeją, a ludzie oswoją się z wprowadzonymi rozwiązaniami. Polski Ład jest „olbrzymim obciążeniem dla budżetu, kosztem zadłużania państwa PiS obiecuje kolejne złote góry. Czy to się da jeszcze zwielokrotnić w roku wyborczym? Pewnie już nie”.

Na dodatek nie wiadomo, ile czasu Kaczyński jeszcze wytrzyma ze swoimi koalicjantami. Trzeba będzie w końcu Polakom wyjaśnić, dlaczego sądownictwo działa gorzej niż kiedykolwiek. Wyborcy PiS też to w końcu zauważą i zaczną stawiać kłopotliwe pytania. „Trzeba będzie więc znaleźć winnego… Ziobro wie, czym to grozi, więc już sam znalazł winnego w premierze Morawieckim”.

Kaczyński ma dla wyborców fantastyczne uzasadnienie decyzji o pozbyciu się Gowina i Ziobry. Zacznie trudniej będzie mu w przyszłości uzasadnić, dlaczego ich ciągle toleruje”.  Jeśli faktycznie zrzuci winę na Ziobrę za kiepskie działanie sądów, a na Gowina za problemy z polityką społeczną, jego zwolennicy zaczną pytać, dlaczego trzymał ich tak długo.

Pytanie, kto szybciej zdąży zwalić winę na kogo.

/ep/

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
29 maja 2021 13:20

W tej „puszce z Pandorą” nikt już się z nikim nie dogada. Pytanie, czy to w ogóle ma jakieś znaczenie ? Moim zdaniem, nie. Polska stała się garem przypalonego bigosu, który nadaje się już tylko do wyrzucenia.

Rafapon
Rafapon
30 maja 2021 21:58
Reply to  Zwinka

A kiedyś nie była? Może za Jagielonów? Potem to już się tylko żarli. Nawet rozbiory ich wiele nie nauczyły. No i za komuny był tylko jeden wspólny wróg, ale też krajowy.

Stanisław
Stanisław
31 maja 2021 21:32
Reply to  Zwinka

Trochę to smutne, co Pani pisze, ale…”niech żywi nie tracą nadziei”

Jantar
Jantar
30 maja 2021 21:33

„Ziobro ma autentyczny problem. Oczywiście, członkowie tej partii już odgrażali się, że dogadają się z Konfederacją.”

Korwin jest już skończony. Tak naprawdę to jeszcze tylko daje temu zbiorowisku nazwisko na szyld, ale nic poza tym. Póki co każdy sobie rzepkę skrobie. Moim zdaniem, jeśli ktokolwiek ma szansę wziąć to towarzystwo mocno za mordy to właśnie Ziobro. Także dzięki głębokiej współpracy z Ordo Iuris, którego członkowie są właśnie w Konfederacji.