Znani ekonomiści do rządu: „Wygrana nie za każdą cenę”

Czerwińską z mężem łączą wyłącznie relacje towarzyskie

Polscy ekonomiści i politycy wystosowali list otwarty do rządu, zatytułowany „Do polityków i obywateli o rozwagę i poszanowanie zasad stabilizacji w finansach publicznych”. Eksperci przestrzegają, że najnowsze obietnice rządzących mogą doprowadzić Polskę do tzw. „scenariusza greckiego”.

Apel składa się z 11 punktów (pełny tekst dostępny jest tu: https://innpoland.pl/151267,apel-ekonomistow-do-rzadzacych-o-rozwadze-w-wydawaniu-pieniedzy-panstwowych) i podpisany został przez 18 ekonomistów i polityków obojga płci. Zdaniem autorów listu, nie należy przeceniać obecnego stanu finansów publicznych – owszem, poprawił się w stosunku do lat ubiegłych, jednak mimo jednego z najlepszych wzrostów PKB w ostatnich latach w UE, wynik sektora finansów publicznych w Polsce należy do najgorszych. – „W warunkach wyjątkowo dobrej koniunktury w Europie i Polsce powinniśmy mieć w roku 2018 znaczną nadwyżkę budżetową, tak jak to miało miejsce w większości krajów UE, a nie deficyt 10 mld zł” – piszą eksperci.

Tymczasem propozycje wyborcze partii rządzącej nie mieszczą się w ramach prawnych bezpieczników, gwarantujących stabilność finansów publicznych. – „Istnieje bardzo poważne ryzyko przekroczenia przez deficyt sektora finansów publicznych 3 proc. PKB już w roku przyszłym i dalszego znacznego wzrostu deficytu po roku 2020” – przestrzegają sygnatariusze listu. Recenzują szacunki rządu: w 2020 r. wydatki wzrosną o 44,3 mld zł, a obsługa podstawowych „kategorii wydatkowych” sięgnie 70 mld zł. Oznacza to, że planowane w przyszłym roku wydatki już teraz, bez obietnic z tzw. „piątki Kaczyńskiego”, przewyższają o prawie 28 mld zł ich maksymalny poziom.

„Przekroczenie prawnie dopuszczalnych limitów wzrostu wydatków jest – podkreślają – nieuniknione, o ile rząd nie wskaże, gdzie zamierza dokonać znaczących cięć innych wydatków publicznych lub jakich istotnych podwyżek podatków chce dokonać począwszy już od roku 2020”. W następnych latach deficyt będzie znacznie wzrastał, tym silniej, im głębsze będzie cykliczne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Pod apelem, którego treść publikujemy poniżej, podpisali się: Elżbieta Adamowicz, Marek Belka, Stanisław Gomułka, Bogusław Grabowski, Maciej Grabowski, Mirosław Gronicki, Janusz Jankowiak, Ludwik Kotecki, Jeremi Mordasewicz, Jarosław Neneman, Andrzej Olechowski, Witold Orłowski, Ryszard Petru, Dariusz Rosati, Mateusz Szczurek, Wojciech Warski, Paweł Wojciechowski oraz Cezary Wójcik.

mpm

Źródło: innpoland.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ObserwatorMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Można by pod takim apelem podpisać się nawet dwoma rękami…. tylko co to zmieni? PiS ze swoim prezesem stosuje „NEP” jak w ZSRR. Dla nich nie ważne są wskaźniki makroekonomiczne, nie ważny zdrowy rozsądek, …..ważne jest utrzymanie władzy! Nie ma znaczenia jakim kosztem się to odbędzie. A że inaczej władzy utrzymać nie potrafią jak poprzez transfery socjalne to i nastawili się na rozdawnictwo w stylu greckim. Raz już nasze państwo zbankrutowało po rządach PZPR, to i pewnie drugie bankructwo w PiS dopuszczają. Czym się to skończy? Znając PiS pewnie zmianą ustawy o regule wydatkowej, i dalsze zadłużanie. Wiadomo że któregoś… Czytaj więcej »

Obserwator
Obserwator

Takie teksty niestety nie docierają do klienteli 500+- ich trzeba edukować od podstaw!