Zrobiłam to!

Zrobiłam to!

Niektórzy z nas, dopóki będą żyć i oddychać, zawsze będą mówić, że ludzie są równi wobec prawa, a Episkopat powinien być traktowany jak każda inna organizacja i szanować przepisy.

Zrobiłam to! Czyli dwie rzeczy. Po pierwsze – razem z kilkorgiem przyjaciół nagraliśmy teledysk #MyWolniLudzie (do obejrzenia na moim kanale YouTube tutaj https://www.youtube.com/watch?v=OI5J6vl1lts). Nagraliśmy go jako ludzie mediów, kultury, prawa i liderów opinii (w klipie wystąpili m.in: Zbigniew Hołdys, Władysław Frasyniuk, Piotr Schramm, Renata Kim, Krzysztof Skiba) zupełnie apolitycznie, po to, żeby przypomnieć o tym, że ludzi nie dzieli się na lepszych i gorszych, nie ma Polski ani ludzi klasy B i klasy A, a my mamy prawo dokonywać własnych wyborów, nie będąc z tego powodu obiektem wulgarnych i agresywnych ataków i nagonki medialnej.

To proste stwierdzenie jeszcze prostszego faktu wzbudziło histerię i prawdziwe szaleństwo fake newsowych portali typu wpolityce.pl, o których nie pisałabym w ogóle, bo nie warto, gdyby nie to, że mają poparcie rządu, od którego dostają reklamy spółek skarbu państwa. No bo jak można – zgorszyli się prawicowi propagandyści – mówić głośno o demokracji? O potrzebie wolności? O miłości do Polski realizowanej normalnie i na luzie, a nie z obłąkanym fanatycznym religijno- niedouczonym zacięciem? Bez opluwania i szczucia na interlokutorów? I w dodatku robią to ludzie znani? Głośne nazwiska, które znamy z mediów? Skandal! Wiadomo przecież, że jak ktoś coś osiągnął i ma jakiś dorobek, powinien siedzieć cicho i się nie wychylać.

Ludzie zresztą w ogóle powinni siedzieć cicho i się nie wychylać, a już – Boże Broń! – nie krytykować chorej na autorytaryzm władzy. Najlepiej wcale nie mieć politycznych poglądów, a jeśli już się ma, to zakopać się z nimi pod kołdrą, w domu, po kryjomu.

Druga „straszna” rzecz, którą zrobiłam, dotyczy tekstu. Napisałam felieton, w którym wyraziłam opinię, że niektóre rzeczy, które mówią biskupi nie kwalifikują się do tego, żeby z nimi polemizować i niesłusznie są traktowane jak żenujące co prawda intelektualnie, ale jednak publicystyczne tezy, kwalifikują się natomiast, żeby pozywać Episkopat do sądu. Że homoseksualizm, zgodnie z polskim prawem jest normalną orientacją seksualną, taką samą jak heteroseksualna, w związku z tym nazywanie publicznie gejów, lesbijek i osób transpłciowych, jak to czyni nagminnie część polskiego kleru „dewiantami”, „wykolejeńcami” czy „zboczeńcami” jest nie tylko opinią, ale zwyczajnie – złamaniem prawa. Z tym się nie polemizuje, za to się powinno karać.

Na marginesie: zwracam Państwu uwagę, że Polska przestała być państwem, którego obywatele są równi wobec prawa, bo księżom i prawicy wolno zdecydowanie więcej. Nie wierzycie? Spróbujcie publicznie nazwać biskupów „dewiantami”, „zboczeńcami” czy „wykolejeńcami”, a uczestnikom procesji Bożego Ciała powiedzcie, że nie życzycie sobie, żeby obnosili się ze swoją wiarą – mogą być katolikami, ale tylko u siebie w domu, bo nie macie życzenia oglądać publicznych przemarszów dziwnych facetów w białych sukienkach, okadzających się kadzidłem. I zaczekajcie na to, co się stanie.

A przecież te same „argumenty” (biorę w cudzysłów, bo to nie żadne argumenty, tylko poniżanie) słyszą od lat choćby uczestnicy parad równości, choć nie tylko, bo w podobny sposób są traktowania uczestnicy marszów KOD czy Obywateli RP, do których kierowany jest jasny przekaz: miejcie sobie swoje poglądy, ale ich nam nie pokazujcie, nie chcemy na to patrzeć, gardzimy wami, samo wasze istnienie obraża nasze uczucia.

Cóż… jak już Państwu powiedziałam, zrobiłam to. Powiedziałam, że ludzie są równi wobec prawa i że Episkopat należy pozywać do sądu, tak jak każdą inną organizację, a księży traktować tak, jak wszystkich innych ludzi. Od prawicowych portali usłyszałam, że nawołuję do „ataku” na Kościół i że działam na zlecenie opozycji. Czyli insynuacje, wypaczenie moich słów, sugerowanie, że działam z niskich pobudek i personalny atak zamiast uczciwej kontrargumentacji.

I tak jest i będzie traktowany każdy, kto podniesie rękę na przywileje Kościoła, szczególnie zaś na prawo jego ludzi oraz polityków PiS do stania ponad prawem. Będą krzyczeć, zastraszać, obrażać, atakować, zniesławiać, pomawiać o złe intencje i nasyłać hejterów. Mam to jednak gdzieś i Państwu radzę to samo, a wiecie, dlaczego? Bo mamy rację.

I niektórzy z nas, dopóki będą żyć i oddychać, zawsze będą mówić, że ludzie są równi wobec prawa, a Episkopat powinien być traktowany jak każda inna organizacja i szanować przepisy. I że nie ma normalności bez wolności i szacunku dla kogoś (przede wszystkim dla kogoś!), kto ma inne zdanie i zastąpienia przemocy dyskusją. Howgh!

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
AdalbertMirandaBartjurekJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Jestem z Wami Wolni Ludzie! Myślę i czuję jak Wy! Znajdę sposób aby Was wesprzeć!

Jacek Doliński
Jacek Doliński

10/10 (jak zwykle).
Z tym, że trudno pozywać za dyskryminację Episkopat – można (i należy) pozywać konkretnych biskupów i księży niższej rangi.

jurek
jurek

A jakimż atakiem byłoby zbadanie odsetka wyborców zmanipulowanych agitacją z ambon, procesji i płotów kościelnych. Dowiedzenie się, jaka jest NAPRAWDĘ polityczna siła „korporacji wiary” Zakwestionowanie, może, demokratyczności wyborów w Polsce, bo czyż takimi są te w których czynnie istnieje NIEDEMOKRATYCZNA instytucja?

Tak wielkim, że nikt do tej pory tego nie bada, nie publikuje, nawet zadać takiego pytania publiczne się obawia. Może wreszcie pora samemu wybierać sobie władze?

Bart
Bart

Brawo!

Miranda
Miranda

sama racja. Ale póki kler katolicki obraca naszymi pieniędzmi / 19 mld rocznie z budżetu/ nic ich nie powstrzyma. Wciąż jako wolny człowiek wierzę , że przyjdzie czas , że wolni ludzie wybiorą wolnych ludzi na rządzących , którzy przywrócą świecki charakter państwa i podatki społeczeństwa przeznaczą na potrzeby nowoczesnego społeczeństwa polskiego w ramach progresywnej Europy.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

KK i inne kościoły czy organizacje wyznaniowe finansowane wyłącznie z dodatkowego podatku kościelnego płaconego przez wiernych (tak jak w RFN) i z ewentualnych dobrowolnych ofiar tychże wiernych, przy zakazie pobierania dodatkowych opłat za usługi o charakterze religijnym – to byłoby sprawiedliwe rozwiązanie.
Ale KK będzie się przed tym bronił do upadłego, bo wtedy mogłoby się okazać, że katolików w Polsce jest nie 95%, tylko 25%!

Adalbert
Adalbert

Brawo Pani Elizo.