Życzyła Tuskowi szubienicy – dziś znowu pracuje dla ministra Szyszki

Mimo skandalicznego wpisu Nowosielska wróciła do łask

Autorka skandalicznego wpisu dotyczącego Donalda Tuska ponownie została zatrudniona przez podległą ministrowi Janowi Szyszce Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Objęła tam posadę wicedyrektora.

O Beacie Nowosielskiej – kiedyś dyrektorce Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie Środowiska – zrobiło się głośno w kwietniu za sprawą skandalicznego wpisu na Facebooku. Napisała, że Donald Tusk powinien zostać przywitany w Polsce „kajdankami i szubienicą”. Szef Rady Europejskiej przyjechał wtedy na przesłuchanie do prokuratury w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Rzecznik MŚ Paweł Mucha napisał wówczas w oficjalnym komunikacie, że „Poglądy Pani Beaty Nowosielskiej, jak i sposób ich wyrażania w portalach społecznościowych, nie są stanowiskiem Ministerstwa Środowiska. Poglądy te stanowią wyłącznie prywatną opinię Pani Nowosielskiej. Ministerstwo Środowiska wyraża dezaprobatę dla tego typu wypowiedzi w przestrzeni publicznej”.

Dla zachowania pozorów Nowosielska musiała więc choć na trochę usunąć się w cień i odeszła z pracy. Ale pupilka i osoba rekomendowana na odpowiedzialne stanowiska przez państwa Krystynę oraz Jana Szyszków, mogła spać spokojnie.

Minęło pół roku i oto znaleziono Nowosielskiej kolejną posadę. Monika Jakubiak-Rososzczuk, rzeczniczka GDOŚ, stwierdziła, że nowa wicedyrektor trafiła do firmy w trybie powołania. „Spełnia wszystkie wymagania podyktowane ustawą”. Z pewnością nie ma tam zapisu o wiernej służbie jedynie słusznej partii, którą niewątpliwie kieruje się Beata Nowosielska.
(Źródło: Fakt)

/p/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Życzyła Tuskowi szubienicy – dziś znowu pracuje dla ministra Szyszki"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zwinka

Pewnie będzie nadzorowała produkcję krzyży i różańców z tego, co pozostanie z Puszczy Białowieskiej.

magdalena

Obsypać ją trocinami, jak Szyszkę, to już nie jest Ministerstwo Ochrony Środowiska, tylko Ministerstwo Dewastacji Środowiska.

Polka gorszego sortu

Słowo „ochrona” dawno znikło z nazwy tego ministerstwa. Teraz to „Ministerstwo Środowiska”. A czy zajmuje się jego dewastacją, eksploatacją czy wyzyskaniem – to można sobie dośpiewać wedle uznania. Jedno jest pewne – na pewno nie ochroną.

pa-ko

Z gustami się nie dyskutuje. Są kobiety, które lubią stare ogony.

Nika

RDOS- sie byly rownowaga dla wszystkich innych instytucji, ktore staly po stronie rozwoju i inwestowania. Ostatni instytucjonalny obronca tych, ktorzy glosu nie maja, przyrody i zwierzat. Dla tej Pani szkoda uwagi, ale jezeli tacy ludzie rzadza w GDOS, to bedzie to naprawde wielka zmiana na gorsze. Ginąć bedzie najcenniejsze co Polska ma – przyroda.

Damian

o swoich się nie zapomina…

Pewnie na „urlopie” zrobiła wiele „dobrego” dla partii odkupiła winy i dyrektoruję.

Środowiska tylko szkoda…